Jestem człowiekiem nie tylko w dzień, ale i po zmroku - Marcus Tulius Cyceron
Społeczeństwo... »

...bliżej Boga

Drukuj
 

 


- mówił z charakterystyczną dla siebie otwartością Szewach Weiss 18 stycznia br. w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Przed południem na kameralnym spotkaniu z dziennikarzami, zorganizowanym w związku z ukazaniem się kolejnej jego książki, „W dwóch światach”. Tym razem wynikającej z dialogu z ojcem Tomaszem Dostatnim. Po południu na spotkaniu ze studentami. Wtedy też wręczono Szewachowi Weissowi nagrodę jury cokwartalnego konkursu Biblioteki Raczyńskich - Poznański Przegląd Nowości Wydawniczych "Książka Lata 2009" za książkę „My Żydzi. Między Izraelem a diasporą”. W uzasadnieniu werdyktu podkreślono: Nagroda - za lekcję patriotyzmu, który nie zaślepia, za pasję samodzielnego myślenia i świetny, żywy język.

Dotąd nie mógł jej odebrać z powodu licznych zajęć i podróży, jak i choroby.

A książka jest rzeczywiście niezwykła, podobnie jak sam autor, by zacytować tu redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, Paweła Lisieckiego:

Szewach Weiss to postać pod każdym względem niezwykła. Jego życie stało się żywym świadectwem tego, co w ubiegłym wieku straszne – masowych zbrodni, wśród których Holocaust zajmuje szczególne miejsce – i wielkie – braterstwa i solidarności okazywane przez zwykłych chrześcijan ich prześladowanym, żydowskim bliźnim. Ale także znakiem kapryśności losu. Człowiek, który przez wiele miesięcy ocierał się o śmierć i którego mogło zgubić jedno nieostrożne słowo, został po latach przewodniczącym Knesetu.

Życie nauczyło go rozumieć innych. Weiss potrafi słuchać, rozmawiać, tłumaczyć. Dzięki temu w niekiedy trudnych stosunkach Żydów i Polaków od lat gra podwójną rolę. Jest ambasadorem Izraela (już nieformalnym) a szerzej kultury żydowskiej w Polsce oraz rzecznikiem polskości i polskiej kultury w Izraelu.

Zamieszczone w tym tomie teksty pokazują ile jest punktów stycznych między Polską a Izraelem, polskością a tradycją żydowską. Dzięki nim widać jak wielki wpływ na współczesny Izrael wywarli pochodzący z Polski Żydzi. Z jednej strony dla Polaków to powód do dumy, z drugiej zaś zobowiązanie do wrażliwości na naznaczony często tragedią i klęską żydowski los.

Jeśli ktoś szuka w książkach mądrości nie teoretycznej, ale opartej na doświadczeniu, z pewnością odnajdzie ją w tym tomie. Kto po niego sięgnie, żałował nie będzie.


Podobnie jest „W dwóch światach”. Tyle, że czytając tę książkę słyszy się wręcz głos Szewacha Weissa (niczym w nagraniu radiowym), jego tembr, charakterystyczne zawieszenia, akcenty, powtórzenia, czy zamyślenia... To pełna żarliwości, ale nie fanatyzmu, opowieść o życiu, o wartościach duchowych, Bogu, sumieniu, o Żydach i Polakach w czasach wojny i pokoju. Chwilami ma się wrażenie, że jest to też i pewien rodzaj spowiedzi Szewacha Weissa. Zwłaszcza, gdy odsłania bardzo osobiste momenty swojej biografii, swojego związku z nieżyjącą już ukochaną żoną Ester , gdy mówi o swojej wierze...

Książka odsłaniająca wiele trudnych historycznych momentów, dotykająca spraw, postaw ludzi w chwilach bezlitośnie ich weryfikujących (jak z zapisu Wisławy Szymborskiej , „...tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”), ale też nacechowana dialektycznym humorem, filozoficzną nutą , próbą ogarniania wewnętrznego świata każdego z nas oraz zewnętrznych uwarunkowań. Książka o życiu w granicach i poza granicami, wszelkimi. O wyznacznikach. I, tu - wpisuję słowa Szewacha Weissa: „Wolę ludzi, którzy patrzą sercem na drugiego człowieka, myślą sercem, niż takich czystych intelektualistów [...] Mogą być ludzie niewykształceni, bardzo prości, którzy tak naprawdę są bliżej drugiego człowieka, bliżej Boga”.


Grażyna Banaszkiewicz

(zdjęcia autorki)

 

Szewach Weiss

My Żydzi

Między Izraelem a diasporą

Wydawnictwo Austeria

Kraków 2009


Szewach Weiss

W dwóch światach

Wydawnictwo ZYSK I S-KA

Poznań 2010