- Otwarcie i od razu mocno, nie bez emocji, napisał we wstępie do swojego historycznego opracowania „Powstanie Warszawskie Widziane z Moskwy” Nikołaj Iwanow, który z dumą mówi o sobie „Jestem Rosjaninem”, a który od wielu lat związany jest także z Polską, tu pracuje, tu mieszka ze swoją polską rodziną. Zresztą w tej pojawiającej się właśnie w księgarniach książce, wyjawia jak doszło do tego, że podjął kwerendę w kwestii powstańczego unicestwionego zrywu warszawskiej, polskiej głównie inteligencji; zrywu opisanego przecież już wielokrotnie z różnych perspektyw. A jednak – nadal nie dających odpowiedzi DLACZEGO, dlaczego pozwolono, by powstanie upadło?
Iwanow pisze: Moja własna „przygoda” z powstaniem miała od początku charakter osobisty.
[...] ... chciałem, by była to przede wszystkim książka bezstronna, naukowa, ale okazało się to niemożliwe. Nie zawsze mogłem utrzymać emocje na wodzy. O tej polskiej tragedii i bohaterstwie powstańców dowiedziałem się, jeszcze mieszkając w ZSRR, kiedy na ten temat w moim kraju ojczystym nie wolno było głośno mówić i kiedy dla przeważającej części moich rodaków powstańcy warszawscy byli zwykłymi „białobandytami”. W roku 1977 dostałem od mojej przyszłej żony Beaty książkę Jerzego Kirchmayera „Powstanie Warszawskie”. Dała mi ją, wiedząc, że jestem historykiem, chciała też pomóc mi zrozumieć Polskę i Polaków, przybliżyć największy polski dramat w dwudziestym stuleciu. [...] Byłem wstrząśnięty. Powstanie u schyłku drugiej wojny światowej przypominało największe bitwy ostatniej wojny: oblężenie Leningradu czy Stalingrad. Z jedną zasadniczą różnicą: tu naprzeciw uzbrojonych po zęby faszystów do walki stanęli żołnierze podziemia, których najważniejszą bronią była siła ducha, niezwykłe poświęcenie i bohaterstwo. Raz po raz zadawałem sobie pytanie: jak to się mogło stać, że my w Związku Sowieckim nic o tym nie wiedzieliśmy? Dlaczego w kraju, który tak szanuje własnych bohaterów, z taką zapiekła pogardą odnosimy się do bohaterów innego narodu, walczących z tym samym znienawidzonym przez nasz wszystkich wrogiem?
Nie bez powodu przytaczam tak obszerny fragment uzasadnienia zaistnienia książki „Powstanie Warszawskie Widziane z Moskwy”, uzasadnienia przede wszystkim dla samego jej autora. Jedno, że kreśli atmosferę jaka wokół tego powstania panuje nadal w kraju naszego frontowego w II wojnie światowej s o j u s z n i k a , drugie – że poruszył mnie przeczytany przed kilkoma dniami w internecie, a drukowany w jednym z dzienników list wieloletniego pedagoga, nauczycielki, która pytając o to, czy w Polsce są jeszcze domy inteligenckie z półkami książek, z płytoteką z muzyką klasyczną, domy w którym prowadzi się pogłębione dyskusje ?... Pytanie zadawane na kanwie tego, co napotyka w pracach, maturalnych, a co z roku na rok coraz bardziej ją przeraża. Chodzi i znajomość, czy raczej nie znajomość naszej historii, bezmyślność i bezrefleksyjność, w wyniku której w pracy maturalnej np. Marek Edelman pojawia się jako oprawca! – Wydawać się może niewiarygodne. A jednak. Sami zatracamy naszą tożsamość, sami – ba, wystarczy uruchomić media, żeby usłyszeć jak w grze politycznej manipuluje się faktami, bezcześci, niweczy własne dokonania.
Tym bardziej więc (tylko niech ta książka trafi na półki w domach, w których aspiruje się do miana grupy inteligenckiej !), publikacja bogata w szereg nie odkrytych dotąd dokumentów z rosyjskich archiwów, poszlak i istotnych pytań stawianych prze Rosjanina stanowi ważne ogniwo w ciągłym odsłanianiu, wyjaśnianiu tej nieprawdopodobnej tragedii, jaką okazało się Powstanie Warszawskie.
Iwanow, żeby tylko niektóre z tytułów rozdziałów tu przywołać, odnosi się do następujących problemów: Sowiecka propaganda i obraz Polaków w sowieckim społeczeństwie, Polska i strategiczne cele Kremla, Stalin i Katyń, Akcja „Burza” i reakcja Kremla, Zatrzymana ofensywa: Armia Czerwona i powstanie w Warszawie, .... Rokossowski czy Berling – kto stał za rozkazem sforsowania Wisły?, ... Reakcja Moskwy na kapitulację powstania ...
Treść przytaczanych dokumentów jest osłupiająca.
No i jest pytanie: Czy Polacy i Rosjanie mogą dojść do porozumienia na temat powstania?
Ostatnie zdania w opracowaniu Nikołaja Iwanowa brzmią: Zbrodnia na Powstaniu Warszawskim to zbrodnia wobec narodu polskiego, jak i narodu rosyjskiego. Nie było [...] sądu ludzkiego, ale sąd historii nad Stalinem i jego otoczeniem jest nieunikniony.
Grażyna Banaszkiewicz
Nikołaj Iwanow
POWSTANIE WARSZAWSKIE
WIDZIANE Z MOSKWY
Wydawnictwo ZNAK
Kraków 2010