Cierpienie jest albo niewielkie, albo krótkotrwałe. Nigdy nie dosięgnie tego, kto nie da mu przyzwolenia - Epikur z Samos
Śladami Franciszka »

Śladami Franciszka (VII)- Wielki Post czyli o...uprzejmości, wdzięczności i przebaczeniu

Drukuj
Dla chrześcijan – Środa Popielcowa ( 5 marzec) oznacza rozpoczęcie Wielkiego Postu. Znając otwartość Papieża Franciszka na każdego człowieka – można być przekonanym, że ten Czas może być uniwersalnym w przemyśleniu swego postępowania. Szczególnie w momencie, gdy świat „funduje” nam konflikty, niepokoje... Choćby spojrzeć na sytuację Ukrainy. Słowo 'świat' trzeba tu rozumieć dwojako. Człowiek jako mikroświat, i człowiecze relacje – tworzące sieć powiązań, odniesień - świat w skali globalnej.
Jak każdy Papież i Franciszek skierował swe orędzie na Wielki Post 2014. To dokument często w tych dniach w różnych mediach komentowany, w aspekcie pojęcia sprawiedliwości. Może jednak warto spróbować 'wytyczyć' Franciszkową drogę na ten czas 'naturalnie'...Próbując wrócić do pewnej idei Papieża, który zaprasza do po prostu bardziej człowieczego życia i postępowania. Do porzucenia tego wszystkiego , co sieje spustoszenie w rodzinach, społeczeństwach a w końcu w całym świecie – braku odpowiedzialności za słowa., która jest dobrym gruntem dla rozwoju niesprawiedliwości...Ta przestrzeń jest szczególnie 'ulubionym' tematem papieskich przemówień....


Słowa dla wielu ludzi pozostają - niestety - jakby poza moralnym osądem. Mówi się, powtarza, krzyczy, poniża...słowem. Po chwili niewiele pamiętając. A jak mówi łacińskie przysłowie „verba volant”... Fruwają – niczym przypominane przez Franciszka latające w mieszkaniu talerze (realny niekiedy znak kłótni domowych), które jednak kończą swój los materii. Rzucane słowa płyną jednak dalej, nie tylko w świadomości wypowiadającego je, ale i w umysłach i na ustach innych. Zaczyna się zabijanie słowem, plotki (nieobce także i w Kościele)....
Papież mówi:
„«Słyszeliście, że powiedziano: ‘Nie zabijaj’… A ja wam powiadam, każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi» . W ten sposób Jezus przypomina nam, że także słowa mogą zabić! O tak! Kiedy się mówi, że ktoś ma cięty język, cóż to oznacza? Że jego słowa mogą zabić! Dlatego nie wystarczy chronić życia bliźniego, ale również nie należy wylewać na niego trucizny gniewu i obrzucać go pomówieniami. (…) Powiem wam prawdę. Jestem przekonany, że jeśli każdy z nas zrobi postanowienie unikania plotek, na koniec zostanie świętym. To piękna droga. A zatem umowa stoi: dość plotek!” /.../”Obmawianie może zabić, bo zabija dobre imię innych. Jak brzydko jest plotkować. Na początku może to wydawać się przyjemne i zabawne, jak jedzenie cukierka. /.../ Obmawianie innych “napełnia serce goryczą i zatruwa także nas samych.”
„Miłość bliźniego jest postawą tak bardzo podstawową, że Jezus posuwa się nawet do stwierdzenia, że nasza relacja z Bogiem nie może być szczera, jeśli nie chcemy zawrzeć pokoju z bliźnim: «Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim». A zatem mamy pojednać się z braćmi zanim okażemy nasze oddanie Panu Bogu w modlitwie. Na podstawie tego wszystkiego możemy zrozumieć, że Jezus nie przykłada wagi jedynie do przestrzegania dyscypliny i postawy na zewnątrz. On idzie ku istocie Prawa, kładąc akcent przede wszystkim na intencje, a zatem na serce człowieka, w którym mają swój początek nasze czyny dobre i złe. Dla osiągnięcia dobrych i uczciwych zachowań nie wystarczą normy prawne, ale potrzebne są głębokie motywacje, będące wyrazem mądrości ukrytej, mądrości Boga, którą można przyjąć dzięki Duchowi Świętemu”.

(Modlitwa Anioł Pański, 16.02.2014., Plac św. Piotra, Rzym.)

Nie wystarczy tylko unikać plotkowania. Dla normalnego budowania relacji międzyludzkich, trwałych i dojrzałych, dalej – zdrowego społeczeństwa i cywilizacji – potrzeba zrozumienia trzech słów – zasad. Wydaje się, że oczywistych....
Franciszek mówił o tym w...walentynkowym spotkaniu z narzeczonymi. Sporo się o tym mówiło w mediach, podkreślając bardziej 'sensacyjność' tego wydarzenia, niż jego głęboki wymiar.
Papież mówił:
„Życie razem jest sztuką, cierpliwym wędrowaniem, pięknym i fascynującym./.../. To codzienne wędrowanie ma pewne zasady, które można streścić w tych trzech słowach, o których już wspomniałem, a które powtarzam wiele razy rodzinom: „czy mogę”, „dziękuję” , „przepraszam, proszę o wybaczenie”. (Przemówienie do Narzeczonych i przygotowujących się do Małżeństwa, 14.02.2014., Plac św. Piotra, Rzym.).
(włoskie słowa: „posso-permesso”, „grazie', „scusa”).

"Czy mogę to uczynić? Czy chcesz, żebyśmy tak zrobili, abyśmy podjęli tę inicjatywę, abyśmy tak wychowali nasze dzieci? Czy chcesz, żebyśmy dziś wieczorem wyszli na miasto?" Prawdziwej miłości nie narzuca się zawziętością i agresywnością. /.../A dziś w naszych rodzinach, w naszym świecie, często brutalnym i aroganckim, potrzebujemy znaczenie więcej uprzejmości, której zaczynamy uczyć się w domu.”
Papież używa włoskiego słowa 'Cortesia', które znaczy: grzeczność, uprzejmość, przysługa. Przywołuje też w tym kontekście „Kwiatki św. Franciszka”,gdzie mówi się o 'cortesia' jako o siostrze Miłości (w znaczeniu 'carita'), która 'wygasza nienawiść i umacnia ('conserva') Miłość. Pierwsze wyzwanie dla człowieka – idąc śladami Franciszka – WIĘCEJ UPRZEJMOŚĆI !!!

„Dziękuję”. Wydaje się łatwym wypowiadać to słowo, ale czujemy, że coś nie tak... Uczymy tego dzieci, ale potem o tym zapominamy! Wdzięczność to ważne uczucie. Pewna staruszka, powiedziała mi pewnego razu w Buenos Aires: wdzięczność jest "kwiatem rosnącym na szlachetnej ziemi", dla którego rozwoju potrzebna jest szlachetność duszy. /.../W waszej relacji, a jutro w życiu małżeńskim, ważna jest podtrzymywanie żywej świadomości, że druga osoba jest darem Boga, a za Boże dary się dziękuje. /.../. To nie jest uprzejme słowo do używania wobec obcych, by ich edukować. Trzeba pamiętać o mówieniu „dziękuję” by iść dalej (postępować, rozwijać się) w swym życiu małżeńskim.”

Włoskie słowo 'gratitudine' znaczy 'wdzięczność. Bliskie mu słowo 'grato' – znaczy wdzięczny, ale i 'miły', 'przyjemny'... Druga zachęta Franciszka: WIĘCEJ WDZIĘCZNOŚCI!!!

Proszę o wybaczenie. W życiu popełniamy wiele błędów, wiele pomyłek. Czynimy to wszyscy. Jest może ktoś, kto nigdy się nie pomylił?/.../Wszyscy je popełniamy. Wszyscy! Nauczmy się rozpoznawać nasze błędy i przepraszać. w ten sposób rodzina chrześcijańska się rozwija, tym bardziej, że wiemy, iż nie ma idealnych rodzin, mężów czy żon a tym bardziej teściowych./.../. Jezus, który nas dobrze zna, uczy nas, abyśmy nigdy nie kończyli dnia bez proszenia o przebaczenie, aby pokój powrócił do naszego domu, do naszej rodziny, gdyż następnego dnia znacznie trudniej będzie się jednać. /.../ Może jesteście na siebie źli, może latały talerze, ale – pamiętajcie to – nigdy nie kończcie dnia bez 'uczynienia' pokoju. Nigdy! Nigdy! Nigdy! "Jeśli nauczymy się prosić o przebaczenie i przebaczyć sobie nawzajem, to małżeństwo będzie trwało, będzie się rozwijało".
Włoskie słowo „scusa” - znaczy 'przepraszam'. Czasownik zaś 'scusare' – znaczy 'wybaczyć', 'usprawiedliwić', ale i 'wytłumaczyć'. Zatem Papież nie tylko zachęca do ODWAGI MÓWIENIA „PRZEPRASZAM”, ale i do umiejętności PRZYJMOWANIA PRZEPROSIN. To wszystko ma swój głęboki sens i trwałość (z więc nie jest tylko chwilową postawą emocjonalną), gdy próbujemy WYTŁUMACZYĆ postępowanie nie tylko własne, ale i innych. Dojrzałe myślenie o człowieku – zakłada pytanie o to skąd przychodzi, jaką ma historię życia i dokąd idzie.

"Powiem wam prawdę. Jestem przekonany, że jeśli każdy z nas będzie unikać plotkowania, stanie się święty. "

Można nieśmiało powiedzieć, że gdy do tych słów dodamy UPRZEJMOŚĆ, WDZIĘCZNOŚĆ I PRZEBACZENIE – to będzie dobry, Franciszkowy Wielki Post Anno Domini 2014. Także dla Ukrainy...

Paweł Ł. Nowakowski
Tłum. z języka włoskiego: Paweł Ł. Nowakowski
Podkreślenia - Redakcja
Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska