Pogodziłem się z losem i jestem szczęsliwy - Erazm z Rotterdamu
Śladami Franciszka »

Śladami Franciszka (V) - Papież i...mowa nienawiści?

Drukuj
Z wielkim niedowierzaniem przeczytałem doniesienia Katolickiej Agencji Informacyjnej, cytowaną dalej – naturalnie – przez inne media o wizycie Biskupów z Polski u Papieża Franciszka...
Jest to wizyta zwana „ad limina apostolorum” (zwyczajnie odbywa się co pięć lat), gdzie każdy z Biskupów zdaje relację o stanie swej diecezji. Jak donosi KAI, po spotkaniu z grupą polskich Biskupów z Papieżem w dniu 1 lutego 2014, arcybiskup Józef Kowalczyk, Prymas Polski, powiedział: „Nie było języka nienawiści, dostrzegaliśmy pozytywy i słabości...”.
Bardzo trudno pogodzić się – jeśli te słowa są prawdziwe – z takim postrzeganiem Papieża Franciszka... „Mowa nienawiści”...? Wsłuchajmy się zatem w kilka myśli Papieża z ostatnich dni...


"Osoba, która nie jest pokorna, nie może 'odczuwać' Kościoła, będzie słyszała jedynie to, co się jej podoba. Pokorę tę widzimy w Dawidzie: « Kimże ja jestem, Panie mój, Boże, i czym jest mój ród». On jest świadomy tego, że historia zbawienia nie rozpoczęła się od niego i nie skończy się z nim, kiedy umrze. Nie, tutaj chodzi o całą historię zbawienia: oto przychodzę, Pan mnie bierze, sprawia, że idę naprzód, a następnie wzywa cię do siebie, a historia trwa dalej. Dzieje Kościoła rozpoczęły się przed nami i będą po nas. Pokora: jesteśmy małą częścią wielkiego Ludu, podążającego drogą Pana"


"Wierność Kościołowi, wierność jego nauczaniu: wierność Credo; wierność doktrynie, strzeżenie tej doktryny. Pokora i wierność. Także Paweł VI przypomniał nam, że otrzymujemy orędzie Ewangelii jako dar i musimy je przekazywać jako dar, ale nie jako coś, co do nas przynależy. Dar otrzymany, który dajemy dalej. W tym przekazywaniu trzeba być wiernymi, ponieważ otrzymaliśmy i musimy dawać Ewangelię, która nie jest naszą własnością, która jest Jezusa - a nie możemy - jak mawiał Paweł VI stawać się panami Ewangelii, właścicielami otrzymanej nauki, by ją wykorzystywać tak, jak się nam podoba"
(Dom św. Marty, 30.01.2014.)

"Nasze ojcostwo, zarówno ojców rodziny, jak i ojcostwo duchowe biskupów i kapłanów powinno być takie, jak ojcostwo Boga, który oczekuje na swe dziecko, kocha je, poszukuje, przebacza, chce, by było blisko niego, jak ptak przygarniający swoje pisklęta...
"Idźmy dziś do domu z tymi dwoma ikonami: Dawida opłakującego syna i przełożonego synagogi, upadającego do stóp Jezusa, nie lękającego się wstydu i wyśmiania przez innych. Chodziło o ich dzieci. Mając przed oczyma te dwie ikony powiedzmy: «Wierzę w Boga Ojca...». I prośmy Ducha Świętego aby nas nauczył mówić «Abba, Ojcze!». To łaska! Być w stanie powiedzieć do Boga: «Ojcze!» całym sercem, a łaską Ducha Świętego jest proszenie Go o to!"

(Dom św. Marty. 04.02.1014.)

W kontekście słów Papieża Franciszka pojawia się pytanie: gdzie jest „mowa nienawiści”? I gdzie takie „uprzednie” postrzeganie Papieża wśród Polskich Hierarchów bierze początek...?
Może słowa – klucze rozważań Papieża z ostatnich dni: POKORA, WIERNOŚĆ, OJCOSTWO stanowią klucz...? By pokonać język nienawiści... choćby urojony...


Paweł Ł. Nowakowski
Redaktor Naczelny



Tłum. z j. włoskiego - Paweł Ł.Nowakowski
podkreślenia - Redakcja

Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska, Rzym
Poprzednie artykuły z cyklu w dziale: "Śladami Franciszka".