Pogodziłem się z losem i jestem szczęsliwy - Erazm z Rotterdamu
Śladami Franciszka »

Śladami Franciszka (II) - O poszerzaniu serc...

Drukuj


W niedzielę 12 stycznia Papież Franciszek po modlitwie Anioł Pański ogłosił nazwiska nowych kardynałów, którzy pochodzą z 12 krajów, z różnych stron świata. Wydaje się, że te nominacje wynikają z 'logiki serca i wiary' Papieża Franciszka.
Dzień po ogłoszeniu nominacji kardynalskich napisał do każdego z nich list... W dni poprzedzające to wydarzenie, Papież w swych refleksjach podczas porannych Mszy w Domu św. Marty często powracał do tego, co ma być rdzeniem bycia chrześcijaninem i dobrym człowiekiem. Zapraszamy do lektury kilku myśli Franciszka...

„Kardynalat nie oznacza awansu, ani zaszczytu, ani odznaczenia. Jest to po prostu służba, która wymaga poszerzenia spojrzenia i powiększenia serca. I chociaż wydaje się to paradoksem, to jednak tę możliwość spoglądania dalej i miłowania powszechniej, z większą intensywnością, można zyskać jedynie idąc tą samą drogą, co Pan: drogą uniżenia i pokory, przyjąwszy postać sługi (por. Flp 2,5-8). Proszę Cię więc, byś przyjął tę nominację sercem prostym i pokornym. I chociaż powinieneś ją przyjąć z radością, spraw, aby uczucie to było dalekie od wszelkiego wyrazu światowości, wszelkiego świętowania obcego ewangelicznemu duchowi prostoty, umiarkowania i ubóstwa.
"
(13.01.2014.)-fragment listu do nowych Kardynałów

"Jak dobrze jest spotkać księży, którzy codziennie oddają swoje życie jako kapłani, naprawdę o których ludzie mówią: «To prawda, ma on swój charakterek, takie czy inne wady, ale jest naprawdę księdzem». A ludzie mają nosa! Natomiast, gdy ludzie widzą księży-bałwochwalców, którzy zamiast Jezusa, mają małe bożki, niektórych narcystycznych, to mówią: «Biedaczysko!». Tym co nas utrzymuje w namaszczeniu i ratuje od światowości i bałwochwalstwa jest relacja z Jezusem Chrystusem. Dzisiaj wam, którzy byliście uprzejmi przyjść i celebrować Mszę św. wraz ze mną życzę, aby gdybyście nawet mieli w życiu utracić wszystko, to nie traćcie tej relacji z Jezusem Chrystusem! To jest wasze zwycięstwo. Z tym idźcie naprzód
(Dom św. Marty, 11.01.2014.)

"Zauważcie, że miłość, o której mówi Jan, nie jest miłością z telenoweli! Nie - jest czymś innym. Miłość chrześcijańska zawsze ma pewną cechę: konkretność. Chrześcijańska miłość jest konkretna. Sam Jezus, gdy mówi o miłości, mówi nam o rzeczach konkretnych: karmieniu głodnych, nawiedzaniu chorych i wielu rzeczach konkretnych. Miłość jest konkretna. Chrześcijańska konkretność. A kiedy nie ma tej konkretności, można żyć chrześcijaństwem złudzeń, bo nie rozumiemy dobrze, gdzie jest centrum orędzia Jezusa. Miłość ta nie osiąga konkretności: jest to miłość iluzji, tak jak te złudzenia, jakie mieli uczniowie, kiedy patrząc na Jezusa, sądzili, że jest On zjawą"

(Dom św. Marty, 09.01.2014.)

"To jest droga Jezusa Chrystusa: uniżenie, pokora, także poniżenie. Jeśli jakaś myśl, jakieś pragnienie prowadzi Cię na tę drogę pokory, uniżenia, służby dla innych, to pochodzi od Jezusa. Ale jeśli prowadzi cię na drogę próżności, pychy, na drogę myśli abstrakcyjnej, nie pochodzi od Jezusa. Pomyślmy o kuszeniu Jezusa na pustyni: wszystkie trzy propozycje, jakie szatan składa Jezusowi, chciały Go odwieść od tej drogi, od drogi służby, pokory, uniżenia, miłosierdzia, miłosierdzia wyrażającego się całym życiem. Na te trzy pokusy Jezus mówi «nie», «Nie, to nie jest moja droga»"
(Dom św. Marty, 07.01.2014.)

Można dopowiedzieć nieśmiało za Papieżem: To jest droga, nią idźcie naprzód...
Paweł Łukasz Nowakowski
Redaktor Naczelny


Tłumaczenie z języka włoskiego - Paweł Ł. Nowakowski
Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska – Rzym
Podkreślenia od Redakcji.