Człowiek staje się czystym dobrem, żyjąc w naturze - Jean Jacques Rousseau

Refleksyjnie... »

Ale jaja... (I)

Drukuj
 

 

 

 

A jak czyli ,,ab ovo usque ad mala”. To wyrażenie Horacego z ,,Satyr”, co dosłownie można przetłumaczyć ,,od jajka aż do jabłek”, w znaczeniu ,,od zakąski aż do deseru” czyli od początku do końca - także w znaczeniu filozoficznym, dumając nad przemijaniem.

B jak białko. W surowym jaju jest go ok. 8 gramów. Zawiera awidynę, która ,,wykrada” z organizmu odpornościową witaminę H (biotynę). Stąd też lepiej nie jeść surowych jaj.

C jak cel, który uświęca środki czyli nie można zrobić omletu nie tłukąc jajek. Tak ponoć powiedział Robespierre albo, być Napoleon, choć to francuskie powiedzenie jest od nich znacznie starsze.

D jak dania jajeczne. Ponoć jest ich około tysiąca, głównie z jaj kurzych. To jajecznica, jaja sadzone, jaja w koszulce (jajo wrzucone ostrożnie na wrzątek otoczy się prędko ścinającym się białkiem, tworzącym wokół żółtka otulinę. Podawać z sosem musztardowym, chrzanowym), jajo na miękko, podawane w kieliszku. Na stole wielkanocnym królują jaja na twardo (uwaga - ciężkostrawne!), jaja faszerowane np. żółtkiem z drobno pokrojoną szynką, rzeżuchą.. Podawane z majonezem, którego jednym z głównych składników jest... żółtko. A na dolegliwości żołądkowe (również na... kaca) ponoć zbawienna była ostryga po polsku czyli posolone surowe żółtko. W czasach starożytnych przysmakiem były jaja np. pelikanów, gołębi, bażantów czy żółwi.

F jak Faberge Peter Carl. Szwajcarski jubiler, który w II połowie XIX wieku osiadł w Moskwie. Był twórcą ,,wielkanocnych klejnotów” czyli niespotykanej urody, bezcennych, kunsztownych ,,pisanek” ze złota lub malachitu, ozdobionych drogocennymi kamieniami, perłami z ukrytą wewnątrz ,,niespodzianką”: pozytywką, portrecikiem ukochanej osoby, bukiecikiem kwiatków czy nawet miniaturką kolei transsyberyjskiej ze szlachetnych kamieni. Pierwszy taki klejnot powstał w 1880 r. dla cara Aleksandra III. Jajo otwierał specjalny mechanizm a ukryta wewnątrz pozytywka odtwarzała cesarski hymn.

G jak Graaf de Régnier. Holenderski lekarz i anatom (1641-1673), badacz narządów rozrodczych ssaków. W 1672 roku odkrył w jajnikach kobiecych i wielu ssaków kuliste osłonki otaczające jajo. Dziś noszą nazwę pęcherzyków Graafa, choć on sam dał błędną interpretację znaczenia owych tworów.

H jak Harvey William. Angielski anatom i fizjolog (1578-1657), autor twierdzenia ,,Omne vivum ex ovo” czyli ,,wszystko, co żyje, pochodzi z jaja”. Harvey jako pierwszy prawidłowo opisał budowę i funkcjonowanie krwiobiegu jako układu zamkniętego, w którym ruch krwi jest wywoływany skurczami serca.

I jak inne jaja, np. kacze, gęsie, indycze czyli drobiu wodnego i wybiegowego. Smakowo nie można im niczego zarzucić ale większa możliwość zarażenia salmonellą a także względy ekonomiczne (mniejsza populacja tego ptactwa to mniej jaj potrzebnych do reprodukcji) spowodowały, że rzadko trafiają na nasze stoły.

J jak jajo. Kurze zawiera witaminy A, D, E, B12, kwas proteinowy oraz lecytynę, jest bogatym źródłem białka. Posiada 250 mg cholesterolu (dzienna dawka nie powinna przekraczać 300 mg). Jedno jajo z majonezem to 225 kalorii czyli aż 1/6 średniej dziennej normy kalorycznej. Przeciętny Polak zjada 160 jaj rocznie, Japończyk - 320 czyli akurat tyle ile znosi jaj jedna kura z fermy w ciągu roku. Prawdopodobnie najwięcej i to w krótkim czasie zjadamy jaj w czasie świąt Wielkiej Nocy. W chrześcijaństwie zmartwychwstały Chrystus, wychodzący z grobu porównywany jest z kurczęciem wykluwającym się z jaja. Stąd jajo, gotowane na twardo, zajmuje na stole wielkanocnym poczesne miejsce i nabiera specjalnego znaczenia. Niegdyś skorupki jaj skonsumowanych podczas śniadania wielkanocnego, zakopywano na polu, aby pobudziły ziemię do odrodzenia i bogatych plonów, a ludzi chroniło przed złymi duchami. Mówi się, że czym jest opłatek w wigilię Bożego Narodzenia, tym jajo na Wielkanoc. Jednak już w grobowcach beockich znajdowano Dionizosa z jajkiem w dłoni jako obietnica reinkarnacji, powrotu do życia. Wielkanocne jaja często są barwione: jednokolorowe to kraszanki, w kolorowy wzorek to pisanki, które można otrzymać, gotując jaja w odwarze z np. łusek cebuli czy w soku buraczanym. Zrazu Kościół zakazał zdobienia i zjadania jaj w Wielkanoc, mając to za pogański zwyczaj (i tak istotnie było - zwyczaje związane z jajami swoje źródło maja w prastarych świętach witania wiosny). Trzeba było stuleci, aby jajo jako ,,znak nowego życia” zostało usankcjonowane przez władze kościelne! Jajo ma ,,swoje” porzekadła - łacińskie ,,ab ovo” (od jaja jest początek), ,,ab ovo usque ad mala” (Homer) czyli od jajka do jabłek czyli od zakąski do deseru; od początku do końca. ,,Omne vivum ex ovo” (Harvey)) - ,,wszystko, co żyje, pochodzi z jaja” czy też ,,jaje chce być mędrsze od kury” czyli młody uważa się za mądrzejszego od starego., ale też mówi się z podziwem (albo ironią): ,,jajo kurę uczy”. Jajo jest elementem wielu eufemizmów, skrótowym określeniem w mowie potocznej. Wykrzykujemy, nieco rubasznie: -Ale jaja!, dziwiąc się czemuś, zapytujemy, nieco filozoficznie, co było na początku: jajo czy kura (zdaje się, że dylemat pozostał nie rozstrzygnięty), podrzucamy ,,kukułcze jajo”, obarczając niepostrzeżenie bliźniego jakimś nieprzyjemnym obowiązkiem, trudną sprawą (kukułka nie wysiaduje swoich jaj a podrzuca je do gniazd innych ptaków). Może też być kura ( to u La Fontaine’a) lub gęś (w bajce Ezopa) znosząca złote jaja, które symbolizują wielkie zyski. Tylko chciwi zarzynają taki złotodajny drób. W czasie kryzysu lat 80-tych ub. wieku pojawiły się w sklepach napisy: ,,świeże jaja od chłopa”, wzbudzając niemałą uciechę klientów. Z wieloma osobami trzeba obchodzić się jak z jajem czyli ostrożnie i delikatnie.


Ewa Kłodzińska