Wielkość człowieka mierzy się  jego wielkością wolności - Parmenides z Elei 
Naczelny myśli, że... »

Wszystko ma swój czas, czyli o końcu wakacji...

Drukuj
 


 

 

 

 

 

 

 

...powrót nieczęsto - pojęciowo -kojarzy się z czasem wakacji...Jeden z wielkich polskich poetów napisał: "Każde rozstanie jest nowego spotkania początkiem...". Czas wakacji winien być czasem rozstania... Może to brzmi nieco dziwnie... Trzeba się rozstać nie tylko z 'obowiązkami', pracą, ale także ze swoim sposobem myślenia (który wcale nie musi być zły i nie jest zdradą ideałów). Trzeba się rozstać z tym, co było i jest ucieczką od prawdziwej wolności, nie swawoli.

Nadszedł jednak czas powrotów... Powroty dotyczyć mogą nie tylko nas, ale i naszych Najbliższych. To może być czas zrozumienia wzajemnej wolności, wzajemnego poczucia odrębności, który szacunku wcale nie burzy. To może być powrót, który na księgach Biblii opisano językiem Marii Magdaleny: "Noli me tangere!".("Nie dotykaj mnie")!. I to wcale nie oznacza odrzucenia... Bo radość spotkania po czasie rozstania jest czymś, o czym trudno pisać. To trzeba zrozumieć. Bo każdy wiek ma swój czas mądrości a także jej braku... Niezależnie, czy ktoś jest Rodzicem, czy dzieckiem, czy ma 80 lat, czy wchodzi dopiero w dorosłe życie...Ważne, że brama może być zawsze otwartą...To tak wiele zależy od nas... Dobrze jest, gdy powrót z wakacji jest 'powrotem do siebie' tzn. do bycia sobą. Po prostu bycia prawdziwym. Bez masek i życiowej gry...

 

1 wrzesień 2011.

Paweł Nowakowski

Redaktor Naczelny

Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska