Zamiast błagać chmury o deszcz - wykop studnię - Epikur z Samos
Naczelny myśli, że... »

Samorządna poprawność czyli...władza daje do myślenia

Drukuj

 W czas kanikuły chciałoby się myśleć i pisać również wakacyjnie. Nie ma jednak ucieczki od myślenia, a codzienna rzeczywistość przynosi wiele spraw i problemów, wobec których milczenie byłoby wędrówką w krainę konformizmu. Proponuję zatem krótką refleksję o tym, jak władza (czytaj – samo-rząd) – używając słów jednego z filozofów - „dała do myślenia

 

Zamiast wstępu – czyli historia pewnego spotkania...

Pewna „Mała Ojczyzna”, zasobna, dostatnia - na Wielkopolskiej ziemi. Czerwcowe popołudnie. Zebranie pewnego zacnego gremium. Dostojne przemówienia, podziękowania, podsumowania. Ale i czas na refleksję nad przyszłością. (Mała dygresja - mamy Anno Domini 2008, co wróżyć może, że i władza wybrana przez lud zdała już egzamin dojrzałości. A dojrzałość dobrze pojęta to nie tylko wiedza, ale i mądrość i bycie ponad emocjami.) Nadszedł czas na to, co podobno daje demokracja- prawo do wyrażania swych poglądów i uwag, czyli tak zwane 'wolne wnioski'. Długie milczenie, wydaje się, że już po wszystkim, a jednak... Ktoś z sali przełamał chorobliwą ciszę i pewien pomysł podsunąć raczył. Pomysł twórczy, nie krytykancki, poparty osobistym przykładem... I tu...pojawia się...Władza...a raczej święte oburzenie, że w „Małej Ojczyźnie” jest po prostu wszystko w porządku, więc po co taki „wolny głos”? Spotkanie zakończone. Szanowni uczestnicy rozjechali się na wakacyjne szlaki, a ... Władza pracuje, listy pisząc...

 

Czas na refleksję...czyli list od Władzy...

Naturalnie, że każdy chce być doceniany, że i samo-rządy czynią wiele, by było coraz lepiej. Rzeczywistość każe jednak stawiać trudne pytania o jakość i poziom tego, o czym marzyło wiele pokoleń Polaków. Świadomie użyłem pisowni 'samo-rządy', bo takie myśli zrodziły się po przeczytaniu pewnego listu od ...Władzy. To nie jest tak i nie może być, że ktoś, kto reprezentuje Państwo na każdym szczeblu myśli, że jest nieomylny (chyba, że przypisuje sobie prerogatywy nieomylności papieskiej - ale to kwestia wiary, a nie faktów). To nie może być tak, że Prezydent, Burmistrz, Wójt – ma prawo wydawać decyzję bez odwołania. I nie może być tak, że przedstawiciel Władzy kieruje się w swych decyzjach sympatiami lub antypatiami (a tego przecież nikt nie udowodni...), bo Władza ma zawsze rację... A w wymiarze czysto ludzkim, wymiarze dojrzałej emocjonalności – to nie może naturalnie być tak, że ktoś się obraża na słowa prawdy – wypowiedzianej z życzliwością... Prawda – życzliwie powiedziana nie może być przez Przedstawiciela Władzy traktowana jako „psucie wizerunku...przedstawione w bezzasadny sposób” (miasta, gminy, wsi...).

A może nadal w mentalności naszej istnieje przekonanie, że krytyka znaczy krytykanctwo? To było w czasach PRL. Może warto, by i Władza wybrana w systemie demokratycznym uświadomiła sobie – zanim napisze kolejny list – że istnieją dwa rodzaje krytyki: twórcza – płynąca z życzliwości, istniejąca po to, by „małe Ojczyzny”się rozwijały i destrukcyjna, która niszczyć chce dla niszczenia... Być może nie chodzi tylko o taką nieświadomość, ale o to, by miasto, gmina, wieś były wzorem, otrzymywały wyróżnienia o „przejrzystości”, mieszkańcy czytali w podległych 'samo-rządom' mediach laurki i pochwały, a ich Włodarze mieli wciąż dobre samopoczucie i nieustanny uśmiech na twarzy... Tylko dokąd nas to zaprowadzi? Sapienti sat!

 

Dla wytrwałych...

 

Tym wszystkim, którzy chcą usłyszeć Vox Populi proponuję słowa od Czytelnika tygodnika „Wprost” – Pana Włodzimierza Wieczorka zamieszczone w tymże piśmie p. t. „Komuna Komunalna” (nr 27, z dnia 6 lipca 2008, str.3):

„Funkcjonowanie samorządów to w dużym stopniu funkcjonowanie państwa. Przy nikłej kontroli państwa w samorządach tworzą się powszechnie republiki kolesiów. Polska jest Związkiem Republik Kolesiów, a ustrój tego związku ma tylko powierzchowne cechy demokratycznej republiki. /.../”.

 

Pomimo wszystko życzę Szanownym Czytelnikom odpocznienia nieco, a Szanownej Władzy czasu sporo do przemyśleń...naturalnie

 

Paweł Nowakowski

Redaktor Naczelny

17.07.2008.