Prawie każdego dnia czytamy, słyszymy o aferach, korupcji - krótko mówiąc - o patologiach w życiu społecznym i indywidualnym. Padają nazwiska,pokazuje się wizerunki wielu osób. Powstaje wrażenie że np. wśród lekarzy, prawników, nauczycieli, księży szerzą się w tempie tzw. świńskiej grypy moralne jednostki chorobowe... Skazuje się wiele osób bez wyroku. Gorzej - gdy trzeba błędną informację odwołać.Wtedy zaczyna się głośny lament, że ...niezależność mediów upada. A niezależność to przecież nie jest swawola i brak odpowiedzialności. Aby informować trzeba jednak wiedzieć.... Świadomie - zgodnie z zapowiedzią - powracam do przemyśleń i doświadczeń Ryszarda Kapuścińskiego. Człowiek tak bardzo zanurzony w świecie reportażu, w rozmowie z włoską młodzieżą u kresu swego życia zauważył, że " media-jak wszystko, czym zajmuje się człowiek, można podzielić na dobre i na te złe". Zauważył, że aby rzetelnie informować, trzeba w pocie czoła (często w niebezpiecznych sytuacjach i uwarunkowaniach) zdobywać wiedzę. Tę przez duże "W".
Autor "Podróży z Herodotem" czy "Autoportretu reportera" w 2006 roku w Bolzano powiedział:
"Istnieje wielka różnica między informacją i wiedzą. Wielki poeta angielski Thomas Stearns Eliot pytał już w latach trzydziestych:"Mamy informację, ale gdzie jest wiedza?"To jest pytanie wciąż otwarte, nikomu nie udało się na nie w pełni odpowiedzieć. Człowiek próbuje uzupełniać braki wiedzy informacją, ale zwiększając nadmiernie ilość danych, wcale jej nie pogłębia..."
(Dałem głos ubogim, Kraków 2008, s.65.)
Wydaje się, że my -dziennikarze - poszukując sprawiedliwości i dobra w życiu społecznym - powinniśmy nie tylko 'na szybko' informować, ale jeszcze bardziej pogłębiać wiedzę. Bo słowo i mówione i pisane może być dobre lub złe... Tym, którzy jednak nie chcą posłuchać rad Ryszarda Kapuścińskiego - polecam podróż do jego ukochanego miasta-Rzymu. Tam warto odwiedzić tzw. Usta Prawdy (patrz-fotografia) i wsłuchać się w odgłosy legendy, a może włożyć swą dłoń i ...poczekać. Może wtedy owe "Usta" wpoją wiedzę prawdziwą...
Tego sobie i Szanownym Czytelnikom "Naturalnie" życzy...
Paweł Nowakowski - Redaktor Naczelny
luty 2011.
Zdjęcie: Joanna Nowakowska