Wielkość człowieka mierzy się  jego wielkością wolności - Parmenides z Elei 
Naczelny myśli, że... »

Dramat i tragedia-oblicza współczesnej filozofii...?

Drukuj
„O ile prawdą jest, że filozofia nowożytna badała głębie wolności, to znacznie rzadziej zajmowała się złem. Nieliczni wizjonerzy (wśród nich być może Kierkegaard i Dostojewski), którzy wsłuchiwali się w źródła ukryte między filozofią a czymś jeszcze innym, rozpoczęli żmudną, ale konieczną pracę. Kwestia zła stanowi krytyczną 'pierre de touche' wszelkiej filozofii. Jeśli filozofia zrozumie i racjonalnie umieści w systemie tajemnicę zła, wówczas zło przestaje być tajemnicą; jeśli zaś się nią nie zajmuje, to nie staje na wysokości swojego zadania.”(Vittorio Possenti, Filozofia po nihilizmie, przeł. Jarosław Merecki, Lublin 2003, s. 68.)
To stwierdzenie Vittorio Possenti wydaje się, że słusznie oddaje klimat filozofii europejskiej XX wieku. Nie można dojrzale uprawiać filozofii, nie zważając na kontekst życiowy, na kulturowe osadzenie. W przestrzeni Europy oznacza to nieuchronne pytanie o zło, w horyzoncie Gułagu i Auschwitz. Pytanie o zło, o jego pochodzenie towarzyszy człowiekowi od wieków, jednak wydawać się może, że dopiero w filozoficznej dwudziestowiecznej myśli nabrało nowej jakości.
Jak pisze Jacek Prokopski: „Zdaje się, iż to wiek XX w obliczu dokonujących się masowo tragedii potrzebował właśnie takiej psychologicznej koncepcji człowieka, która byłaby najbliższa prawdzie o nim samym. Tu nie wystarczało już laboratoryjne badanie jednostki ludzkiej, wyodrębnienie jej części, potrzebna była koncepcja, która traktowała człowieka w jego osobowej integralności i egzystencjalnej niepowtarzalności. Mówiąc wprost, psychologia po Oświęcimiu nie mogła być jednowymiarowa.” ( Jacek Aleksander Prokopski, Egzystencja i tragizm. Dialektyka ludzkiej skończoności. Krytyka nowożytnej i współczesnej myśli egzystencjalistycznej. Kęty 2007, s. 161.) To pytanie o zło stało się bowiem pytaniem o dramat i o tragiczność. Tischnerowska 'filozofia dramatu' i Pareysona 'myślenie tragiczne' (il pensiero tragico) – to dwa oblicza współczesnej filozofii, której nieobce są poszukiwania odpowiedzi w szeroko pojmowanej literaturze. Problematyka zła obecna w literaturze jest z jednej strony odbiciem klimatu czasu, w którym powstała, z drugiej zaś punktem wyjścia dla filozoficznej refleksji w kontekście dramatu i tragiczności. Ciekawie ujął to Jose Jimenez Lozano, wskazując na fakt, iż  „według humanistów <tragików>, zadaniem sztuki nie jest pocieszanie czy pokrzepianie, a tym mniej sprawianie przyjemności, lecz sianie niepokoju przez mówienie prawdy, która zawsze jest źle przyjmowana1. Ta intuicja Lozano zbliża w pewien sposób filozofię i literaturę, ludzkie uwikłanie w dramat i tragiczność i próby odpowiedzi na pytanie 'unde malum'? Myślenie tragiczne i filozofia dramatu nie pociesza i nie pokrzepia, próbuje jednak wyjaśnić sens ludzkiego bytowania i zarazem sens filozofowania.(Jose Jimenez Lozano, Zło w literaturze, tłum. Grzegorz Ostrowski, w: Zło w świecie, Kolekcja Comunio, Poznań 1992, s. 171.)

Zachęta do filozofii jest zaproszeniem do myślenia tu i teraz w horyzoncie tragedii i dramatu...

 

Paweł Łukasz Nowakowski