Wielkość człowieka mierzy się  jego wielkością wolności - Parmenides z Elei 
Mój dom... »

Przedmioty z ludzką twarzą II

 

Designerzy, podpatrując rzeczywistość, szukają pomysłu na jej przetworzenie. Odnajdują go w naturalnych formach: barwie, kształcie i bezpośrednim, estetycznym skojarzeniu z nimi.

 

W poszukiwaniu inspiracji

 

 Będąc pod ich wrażeniem, projektanci starają się nadać naturalność sztucznemu tworzywu. Na budynkach pojawiają się tynki przypominające ziarna piasku, będące w rzeczywistości sztucznym akrylem. Wieczorne, kameralne imprezy odwiedzają kobiety w makijażu przypominającym do złudzenia barwy motylich skrzydeł. Ale formy to nie jedyne źródło inspiracji. - Dla biodesignera równie ważne jest tworzywo, z którego potem wytwarza przedmioty. W jego sztuce przedmiot znajduje się na drugim planie. Najważniejsza jest faktura materiału. Splot dywanu wykonanego z naturalnej wełny, słoje drewna, z którego zrobiono komodę, naturalne piękno liści, z których stworzono obraz - mówi A. Płonka. Ale biodesign to także ergonomia, czyli projektowanie form użytkowych, które idealnie dopasowują się do ciała człowieka. I tak powstają wyprofilowane meble, buty, odzież sportowa, ale też takie drobiazgi, jak noże, klamki, uchwyty do szafek. - Zarówno ludzka dłoń, stopa, jak i kręgosłup mają swoją naturalną linię. Obserwując, jak one przebiegają, można stworzyć rzeczy idealne w swej wygodzie, doskonale służące człowiekowi - tłumaczy Sylwia Michalska, architekt wnętrz. Na co dzień tego nie zauważamy, ale przecież kupując auto patrzymy nie tylko na to, czy jest ładne, ekonomiczne, ale także, a może przede wszystkim - czy jest wygodne. Fotel w biurze też jest najlepszy, gdy z ulgą stwierdzamy, iż podpiera obolały kręgosłup w każdym miejscu. A co z butami na proszone przyjęcie? Aby były naprawdę wygodne, muszą idealne naśladować naturalne wygięcie ludzkiej stopy. Wreszcie dla projektanta ważne są funkcje mechaniczne, które występują w przyrodzie. - Designer patrząc na raka, widzi jego szczypce, które natychmiast kojarzą mu się z nożycami; obserwując lecącego ptaka widzi lotnię; patrząc jak bluszcz okręca się wokół drzewa - sploty linowe; i tak jest ze wszyst-kim-dodajeS. Michalska. Biosztuka, bliska człowiekowi, stara się również troszczyć o naturalne środowisko, dlatego tak często jej twórcy wykorzystują materiały naturalne, które ulegają biodegradacji i na pierwszy rzut oka są odpadami, np. płyty wiórowe czy kora do produkcji mebli.

 

 

Sztuka przyjazna człowiekowi

 

Podobnie jak sto lat temu, taki dziś projektanci szukają inspiracji w świecie przyrody. Jednak współczesny designer idzie znacznie dalej. Dostrzega nie tylko to, co widoczne dla każdego, ale także rzeczy występujące w przyrodzie w skali mikro, które jeszcze do niedawna były ukryte przed ludzkim okiem. W surowym, metalowo-szkla-nym stylu hi-tech pojawiają się płynne, organiczne formy, jak np. schody w kształcie spirali DNA. Projektowanie nie polega bowiem tylko na mechanicznym odzwierciedlaniu rzeczywistości, ale też na nadaniu jej swoistego piękna, a korzystającym z niej ludziom - stworzeniu uczucia komfortu.

Bo design to coś więcej niż wzornictwo przemysłowe. To także strategia, sposób podejścia do przedmiotu. Oprócz samego projektowania, to również sprzedawanie marzeń. Funkcjonalność i ergonomia dawno przestały być głównymi cechami przedmiotów; równie ważny stał się ich charakter, wywoływane przez nie emocje, skojarzenia, nastroje. Kreując wizerunek produktu, designer uwzględnia nie tylko jego praktyczne przeznaczenie, ale także psychikę klientów, jego emocje i wrażliwość .Stara się wpływać na świadomość estetyczną odbiorcy i rozbudzać naturalną potrzebę poczucia piękna..

 

Marzena Sygut