Z dwóch rodzajów zła nigdy nie wybierze większego ten, kto może wybrać mniejsze - Platon
Małe Ojczyzny »

Pierwsi mieszkańcy Wielkopolski

Drukuj
 O pradziejach Wielkopolski , od epoki kamienia do średniowiecza traktuje fascynująca publikacja, będąca też hołdem złożonym rzeszom archeologów mozolnie latami przeczesujących wykopaliska w Pradolinie Toruńsko-Eberswaldzkiej, Pojezierza Lubuskiego, Pojezierza Wielkopolskiego i Kujawskiego oraz Pradoliny Warszawsko-Berlińskiej. Bo jak pisał Cyprian Kamil Norwid, Przeszłość – jest to dziś tylko cokolwiek dalej.

Pojawiają się na stronach przytaczanego opracowania takie osobowości archeologii naszego obszaru, poczynając od schyłku XIX , jak ks. Zdzisław Zakrzewski, czy późniejsze legendy poznańskiej, ale też i światowej archeologii, prof. Józef Kostrzewski i prof. Lech Krzyżaniak.

Publikacja ilustrowana rysunkami, dokumentami, wzruszającymi w wielu momentach zdjęciami, (wzruszającymi, bo z prywatnych często zbiorów, pokazującymi familiarność grup, zespołów miesiącami, latami skupionych na tych czy innych stanowiskach badawczych) – jest wręcz baśniowym przewodnikiem po pradziejach naszego regionu.

Wspaniale czyta się o ... garnkach samych z siebie rodzących się w ziemi ...

Tu znajdujemy odpowiedź na pytanie jak Powstała Wielkopolska i kim byli pierwsi mieszkańcy Wielkopolski. Mamy rys o łowcach- zbieraczach epoki polodowcowej, , o najstarszych społecznościach rolniczych, o społecznościach epoki brązu i żelaza. Jest opis schyłku starożytności. Jest analiza początków rozwoju państwa, fenomen Kruszwicy – piastowskiej domeny nad Gopłem, by przytoczyć fragment opracowania Wojciecha Dzieduszyckiego:

„Specyfika środowiska przyrodniczego regionu nadgoplańskiego i jego zasobność, już w pradziejach powodowała dużą intensywność zasiedlenia. Największe znaczenie posiadała rozwinięta tu sieć hydrograficzna, a więc przede wszystkim jezioro Gopło z dopływami oraz przepływającą przezeń Notecią. Wzdłuż nich koncentrowało się dawne osadnictwo. Rolę jaką odgrywało owo jezioro w średniowieczu, jak i jego wielkość docenił Jan Długosz nazywając je Mare Polonorum. [...] Kronikarz ten podkreślał również wielką zasobność Gopła: ... obfituje w takie mnóstwo ryb, że ryby złowione w nim wozami po sąsiednich wsiach rozwożone, nie tyle dostatek, ile raczej obfitość potrzeb mieszkańców zaspokajają(Długosz 1962, s.40).”

Gopło spinało jednocześnie obszary w dorzeczu Wisły i Odry, umożliwiało, jako szlak wodny nawiązywanie różnorakich kontaktów pomiędzy okolicznymi i dalszymi społeczeństwami. Nie dziwi więc decyzja księcia Mieszka (biorąc pod uwagę kwestię przepraw, żyzność Czarnych Kujaw, czy odnotowywanych w kronikach źródeł solankowych) o posadowieniu w Kruszwicy grodu państwowego.

Prof. Zofia Kurnatowska opatrzyła opracowanie m.in. tą refleksją: Stwierdzenie, że żyjemy w świecie odziedziczonym po przodkach jest prawdą wręcz banalną. Po przodkach bowiem, odziedziczyliśmy kraj, język, państwo, wiele elementów naszej mentalności i światopoglądu. Obok jednak tych spraw najogólniejszych , istnieje wiele innych elementów w naszej kulturze a także w otaczającym nas środowisku, które również powstały w odległej niekiedy przeszłości, z pochodzenia których nie zdajemy już sobie sprawy. Zatem po przedstawieniu długiego procesu tworzenia się Wielkopolski pora na zastanowienie się, co z najdawniejszej i nieco bliższej przeszłości w jakiś sposób wpływa na nasze życie.

No właśnie. Warto wczytywać się w historię. Podkreślę jeszcze, że walorem dodatkowym publikacji, jest zawarty w niej test również z języku angielskim. Ciągle bowiem ubolewam nad różnymi opracowaniami z naszego regionu, bywa niezmiernie ciekawymi, cennymi, wspaniałymi i edytorsko, tylko niestety, nie uwzględniającymi translatorskiej promocji Poznania i Wielkopolski.


Grażyna Banaszkiewicz



Pradzieje Wielkopolski

Od epoki kamienia do średniowiecza

Redakcja Michała Kobusiewicza

Instytut Archeologii i Etnologii

Polskiej Akademii Nauk

Oddział w Poznaniu

Poznań 2008