Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a wiele od siebie - Chryzyp z Soloj
Małe Ojczyzny »

Mieszkańcy gminy Tarnowo Podgórne dla swej Małej Ojczyzny - „RATUJMY NASZ NAJSTARSZY ZABYTEK” (IV)

Drukuj

Wielcy ludzie małej parafii.
Tarnowski Kościół, to nie tylko budynek, któremu chcemy przywrócić dawny blask, ale również jego proboszczowie, przejmujący przez wieki ster naszej parafii. Pośród wielu, chciałbym przywrócić z dalekiej przeszłości trzech z nich, prezentując ich sylwetki pod tytułem: Wielcy ludzie małej parafii. Ostatnio przedstawiłem ks. Ludwika Jarosza (1872-1933). Dzisiaj drugi z nich –

Walerian Tyburcjusz Breański (1805-1866) – ksiądz, powstaniec listopadowy, żołnierz, działacz patriotyczny i emigracyjny, proboszcz w Tarnowie Podgórnym.
Urodził się w szlacheckiej rodzinie Breańskich herbu Łabędź w Gaju Małym k. Obrzycka
14 kwietnia 1805 r. Przedtem rodzina mieszkała w niedalekim Brączewie, gdzie przyszedł na świat jego 11 lat starszy brat Feliks Klemens Breański. Losy braci wpisały się na trwałe w historię Polski. Przyszło im żyć w czasie rozbiorów, czasie Napoleona i Księstwa Warszawskiego, po nim Królestwa Polskiego, Powstania Listopadowego, Wielkiej Emigracji, Wiosny Ludów i Powstania Styczniowego. W pisanych materiałach znajdujemy nazwisko naszego proboszcza w wielu miejscach, tam gdzie zmagano się o Polskę, gdzie rodziła się myśl niepodległa, gdzie walczono o „Wolność waszą i naszą”.
Dom rodzinny musiał być niezwykle patriotyczny, skoro młodzi bracia Feliks i Walerian, używając ówczesnego języka: na wołanie Ojczyzny zawsze odpowiadali – „Jestem”. Mimo różnych profesji, ich życie zdominowało czynne pragnienie odrodzenia Polski. Starszy - Feliks poszedł drogą żołnierską, kończąc karierę jako generał brygady w armii tureckiej. Młodszy – Walerian po ukończonych studiach teologicznych w seminarium w Gnieźnie, został wyświęcony na kapłana przez biskupa Marcina Siemińskiego w 1829 roku. Jego droga kapłańska rozpoczęła się wikariatem we Wrześni, później były zmagania o Polskę i 18-letnia tułaczka, ponownie posługa kapłańska w klasztorze La Rochell we Francji, „powrót na ojczyzny łono”, wikariat w Krobi oraz na koniec życia proboszczowanie w Tarnowie Podgórnym.

Powstanie Listopadowe
Po wybuchu Powstania Listopadowego Walerian Breański przedostał się z Wrześni do Królestwa Polskiego i przebył całą drogę tej wojny. Nie był odosobniony w tym patriotycznym porywie. Mimo ścisłego kordonu wojsk pruskich na granicach Wielkiego Księstwa Poznańskiego, przedarło się do Warszawy około 3000 ochotników, wśród nich tak ogólnie znanych jak Karol Marcinkowski i Karol Libelt. Za udział w powstaniu, czekały represje w postaci aresztowań, konfiskaty majątku i przymusowej służby w armii pruskiej.
Podchorążowie rozpoczęli Powstanie, ale szybko przekształciło się ono w wojnę Polsko-Rosyjska 1830-1831, wojnę z największą potęgą militarną ówczesnej Europy – carską Rosją. Przez pierwsze miesiące Polacy odnosili sukcesy. Zwycięskie potyczki i bitwy pod Dobrem, Wawrem, Olszynką Grochowska, Dębem Wielkim, Iganiami i Tykocimem. Za bohaterstwo w tej ostatniej, Feliks Breański zdobył Krzyż Kawalerski Orderu Virtuti Militari i rangę pułkownika.
Jednak przewaga Rosjan była zbyt duża. W kwietniu 1831 następuje załamanie powstania i zaczyna się seria klęsk w tym 25 maja pod Ostrołęką. Walerian Breański za okazane tam męstwo awansował do stopnia kapitana. Zostali w niej ranni obydwaj bracia. Jak napisano w kronice bitwy: „pułkownik Breański od kuli karabinowej w kość goleniową potężnie oberwał”, ... „Walerian Breański .. mniej więcej ciężko zraniony został”. 8 września 1831 roku Rosjanie zajęli Warszawę, powstanie chyliło się ku upadkowi.

Internowanie
Żołnierze nie chcąc iść do niewoli rosyjskiej i zsyłkę, przekraczali granice Prus, gdzie zostali internowani. O skali udziału Polaków w Powstaniu Listopadowym niech świadczy liczba 22.000 internowanych. Prusacy wyznaczyli na miejsce internowania okolice Gdańska, Malborka, Tczewa i Elbląga. Administratorem wszystkich internowanych został pułk. Feliks Breański. Sam z bratem Walerianem był w Malborku. Po ogłoszeniu w listopadzie 1831 amnestii przez cara Mikołaja (od której jednak zostali wyłączeni główni winowajcy) oraz rękojmi króla Prus Frydryka Wilhelma, że po powrocie nic się powstańcom nie stanie, powszechnie nie wierzono w te obietnice. Tak rozpoczęła się Wielka Emigracja, głównie do Francji. Szacuje się, że objęła ona 10.000 Polaków. Emigranci „listopadowi” woleli szukać schronienia na obcej ziemi, mając nadzieję rychłego powrotu do kraju z orężem w ręku niż wracać w rodzinne strony, pewni prześladowań. Szukali też na obczyźnie każdej okazji by walczyć z zaborcami Polski na różnych frontach Europy, pod sztandarem „Za waszą i naszą wolność”.

Emigracja
Bracia Breańscy wyemigrowali do Francji na początku w 1832 roku, skąd Walerian Breański udał się do Szwajcarii. Emigracja skupiła w sobie elitę duchową społeczeństwa, najświetniejsze jego talenty i najgorętsze serca. Byli wśród nich arystokraci, członkowie rządu narodowego, posłowie, politycy, wojskowi, ludzie pióra (jak Adam Mickiewicz) i artyści (jak Fryderyk Chopin). Z czasem w ramach Wielkiej Emigracji wyłoniły się dwa obozy polityczne. Prawicowy - monarchistyczny „Hotel Lambert” (z planowaną dynastią Czartoryskich, gdzie de facto już wtedy za króla uważano Adama Czartoryskiego). Tutaj aktywny był pułkownik Feliks Breański. Jego brat Walerian, miał odmienne poglądy. Optował za drugim obozem - demokratycznym (republikańskim i ludowym, „Wszystko dla ludu i przez lud”). Krótkotrwale partią demokratów była Młoda Polska, w której w Szwajcarii działał Walerian Brański. Bardziej dojrzałym i głównym nurtem partii demokratów było Towarzystwo Demokratyczne Polskie (TDP) kierowane przez Centralizację, do której w 1834 roku przeszedł Walerian Breański.

Demokraci, a wśród nich wymieniany jest Walerian Breański, brali udział w rewolucyjnych zmaganiach międzynarodowych. Między innymi w styczniu 1834 roku Walerian Breański brał udział w powstaniu sabaudzkim kierowanym przez włoskiego rewolucjonistę Giuseppe Mazziniego, wespół z Giuseppe Garibaldim. Celem było ustanowienie w Sabaudii i Piemoncie, republiki co miało być początkiem wyzwolenia i zjednoczenia całych Włoch. Wzięło w niej udział jedynie 200 żołnierzy, głównie Polaków osiadłych w Szwajcarii, tułaczy, byłych powstańców. Poczynania Polaków śledził wywiad austriacki. Wyprawa sabaudzka zakończyła się całkowitym niepowodzeniem, powstańcy nie dotarli nawet do granicy szwajcarsko-sabaudzkiej. Konsekwencją było wydalenie wszystkich polskich wojskowych ze Szwajcarii. Walerian Breański powrócił do Francji i działał aktywnie w Centralizacji Towarzystwa Demokratycznego Polskiego.

Konspiracja
Demokraci wysyłali na tereny zaborów swoich emisariuszy, tworząc na terenie Ojczyzny sieć konspiracji, przygotowując zbrojne wystąpienie. W kronice miasta Poznania odnotowano, że w 1839 roku przybył do Poznania Walerian Breański – tajny emisariusz Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Spotkał się tutaj z Karolem Libeltem, który stanął na czele Komitetu Poznańskiego, mając zgodnie z planami TDP, koordynować wszystkie organizacje spiskowe na terenie kraju. Jako przywódcę powstania (1846) wybrano Ludwika Mierosławskiego. Znajdujemy też nazwisko Waleriana Breańskiego jako współpracującego z ramienia TDP z Aleksandrem Guttrym (właścicielem majątku w Paryżu koło Żnina), który reprezentował Księstwo Poznańskie w powstańczym Komitecie Ogólnopolskim.

Powrót do domu
Po nieudanym postaniu poznańskim 1846 roku oraz zakończonej niepowodzeniem Wiośnie Ludów 1848 roku, Walerian Breański wycofał się z działalności emigracyjnej. W 1848 roku wstąpił do Zakonu Cystersów w La Rochelle we Francji. Tego samego roku powrócił na stałe do Ojczyzny. Najpierw był przez rok wikariuszem w Krobi a od 1850 roku przez ostatnie 16 lat swojego życia proboszczem w Tarnowie Podgórnym. Tutaj zmarł 20 sierpnia 1866 roku na cholerę, panującą wtedy w parafii. Miał 61 lat. Wraz z nim zmarło wówczas 119 osób na 800 mieszkańców Tarnowa. Pochowany został na przykościelnym cmentarzu, z prawej strony bocznego wejścia. Na ścianie kościoła wmurowana została tablica epitafijna.

Jego brat Feliks Breański pozostał wierny obozowi Hotelu Lambert i księciu Adamowi Czartoryskiemu, został prezesem Towarzystwa Monarchicznego 3 Maja, współtworzył Legiony Polskie wspólnie z gen. Józefem Bemem w Portugalii i we Francji w La Rochelle. Brał udział w wojnie sardyńsko – austriackiej, był dowódcą pułku w armii sardyńskiej, w 1853 roku został generałem brygady w armii tureckiej, brał udział w wojnie krymskiej przeciw carskiej Rosji. W czasie Powstania Styczniowego w 1863 roku kierował Biurem wojskowym w Paryżu. Pod koniec życia mieszkał w Auteuil koło Paryża, gdzie 15 stycznia 1884 roku zmarł w wieku 90 lat.

Opracował Kazimierz Szulc

Korzystałem z materiałów: Wikipedia styczeń 2012, Krzysztof Łaziuk Mazowieckie Stowarzyszenie Historyczne, Polska-Dzieje-Wielka Emigracja i Wiosna Ludów, www.konflikty.pl, www.gutenberg.czyz.org, Powstanie Sabaudzkie, Kronika miasta Poznania, Janowiec Wielkopolski Miejsca Pamięci.

 

Poprzednie refleksje w dziale "Małe Ojczyzny"

Więcej na: www.ratujmyzabytek.pl