Ci, którzy rozśmieszają ludzi, cenniejsi są od tych, którzy każą im płakać - Marek Aureliusz
Małe Ojczyzny »

Mieszkańcy gminy Tarnowo Podgórne dla swej Małej Ojczyzny - „RATUJMY NASZ NAJSTARSZY ZABYTEK” (XXIII)

Drukuj

Ks. CZESŁAW NIKLEWICZ – patron ulicy w Tarnowie Podgórnym.

W ramach cyklu artykułów „Ratujmy nasz najstarszy zabytek”, prócz opisu stanu prac odbudowy kościoła, poznajemy sylwetki księży – zasłużonych proboszczów naszej parafii. Trzech z nich to patroni ulic w Tarnowie Podgórnym. Po już przedstawionych: księdzu Józefie Bryzie i księdzu Zbigniewie Sasie – dzisiaj wspominamy trzeciego z tego grona, księdza Czesława Niklewicza.

Ulica jego imienia znajduje się na osiedlu, vis a vis Szkoły Podstawowej. Z ulicy Szkolnej prowadzi w osiedle ulica ks. Zbigniewa Sasa, która przecina się z ulicą ks. Czesława Niklewicza - ostatniego przedwojennego proboszcza w Tarnowie Podgórnym.

Czesław Stanisław Niklewicz urodził się w Poznaniu, w domu rodzinnym przy ul. Jeżyce nr 36 (ówczesny adres) dnia 14.07.1876 roku; ojciec – Stanisław Nepomucen Niklewicz, matka – z domu Daszkiewicz. Ochrzczony został w kościele św. Wojciecha w Poznaniu 1.08.1876r. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 listopada 1900 r. w Gnieźnie.

Miejsca jego kapłańskiej pracy to: Bydgoszcz (wikariusz, XII.1900 – XII.1902), Niepart (wikariusz, XII.1902 - IV.1903, Jutrosin (wikariusz i administrator, V.1903 - XII.1904), Kołaczkowice (administrator, I.1905 - II.1906), Poniec (wikariusz, III.1906 - III.1911), Solec nad Wartą (proboszcz, IV.1911 - IV.1929), Tarnowo Podgórne (proboszcz, IV. 1929 – 5.X.1941).
Ostatnia parafia była zamianą; proboszcz tarnowski – ks. Ludwik Jarosz po 23 latach pracy w Tarnowie Podgórnym został przeniesiony do Solca nad Wartą a tamtejszy proboszcz ks. Czesław Niklewicz po 18 latach proboszczowania w Solcu przeszedł do Tarnowa.

Ksiądz Niklewicz z energią rozszerzał i rozbudzał życie parafialne. Organizował uroczyste obchody świąt kościelnych i nowego typu imprezy okolicznościowe, jak na przykład nieznany dotychczas w parafii Dzień Katolicki. We współpracy z parafianami starał się uaktywnić miejscowe stowarzyszenia katolickie, w tym Katolickie Stowarzyszenie Rodzin, Żywy Różaniec, Bractwo Czcicieli Matki Bożej. Powołał oddział terenowy Akcji Katolickiej, gdzie działała grupa 123 członków. Działał też poza parafią. W lutym 1931 roku został dziekanem Dekanatu Bukowskiego. Od 1932 roku za zgodą Kurii, był członkiem Zarządu Banku Ludowego w Tarnowie Podgórnym.

Na tych stronach, przypominam księdza Czesława Niklewicz również z powodu jego znacznego udziału w dbałości o budynek kościoła.

Dzwon
Za jego staraniem zakupiony został dzwon do kościoła, który do tej pory miał pustą dzwonnicę, ogołoconą przez Prusaków podczas I wojny światowej. Dzwon został wykonany w Kałuszu (dawniej Polska, dzisiaj Ukraina) w odlewni Braci Felczyńskich i zawieszony w 1936 roku . Jest to dzwon o tonacji durowej (radosnej) o średnicy 830 mm i wadze 350kg. W latach siedemdziesiątych kościół parafialny będąc długo nieczynny został w końcu zamknięty (wymagał remontu). Wtedy dzwon z jego wieży przeniesiono na drugą stronę ulicy, na wieżę kościoła po-ewangelickiego i jest tam do dnia dzisiejszego. Dzwon ten ma inskrypcję: STARANIEM KS. CZESŁAWA NIKLEWICZA DZIEKANA I PROBOSZCZA – OFIARNOŚCIĄ PARAFIAN – TARNOWO PODGÓRNE - P.R. 1936.

Remont kościoła w latach 80’tych.
Jak nas zapewniali najstarsi mieszkańcy, ksiądz Niklewicz zbierał od parafian środki finansowe na remont wnętrza kościoła. Wybuch II wojny światowej, zamknięcie przez Niemców kościoła i aresztowanie proboszcza zniweczyły te plany. Zebrane pieniądze ukryte przed okupantem, udało się w cudowny sposób odnaleźć w 1985 roku. Remont kościoła w latach 1985-1990 został w całości przeprowadzony z tamtych funduszy. Wykonano: renowację ołtarza, wszystkich obrazów i drogi krzyżowej, odsłonięto gotycki strop, wydobyto spod farby freski i je odrestaurowano, pomalowano wnętrze i drewniany balkon chóru, wykonano nowe ławki i kratę boczną do kościoła, przeprowadzono remont organów i wykonano dla nich elektryczną dmuchawę, kościół na zewnątrz otynkowano. Traktowaliśmy wówczas realizację tych prac jako wypełnienie pośmiertne planów księdza Czesława Niklewicza.

U kresu życia
Podczas akcji zamykania kościołów katolickich i ograniczania do minimum życia religijnego Polaków w Wielkopolsce, hitlerowcy zamknęli kościół w Tarnowie, a 65-letniego księdza Czesława Niklewicza aresztowali 5 października 1941 roku. Uwięzili go, wraz z innymi księżmi w obozie w Bojanowie koło Leszna. Stamtąd został wysiedlony do Warszawy. Na tym kończy się nasza wiedza o losach księdza.

Nie znamy daty jego śmierci ani miejsca pochówku. Mamy jedynie informacje przekazane przez mieszkańca Tarnowa pana Szulczewskiego, który interesował się losami ks. Niklewicza ze względu na powiązania rodzinne. Przez znajomych dotarł do miejsca pobytu księdza w Warszawie, przy ul. Miodowej. Stamtąd otrzymał wiadomość o śmierci ks. Niklewicza podczas Powstania Warszawskiego w walkach przy ul. Miodowej, albo jak głosi inna wersja wydarzeń, podczas bombardowania Starego Miasta w sierpniu 1944 roku. Czesław Niklewicz miałby wtedy 68 lat.

Zasłużony dla naszej parafii proboszcz nie ma grobu ale ma „swoją ulicę”.
Cześć Jego pamięci.

Opracował
Kazimierz Szulc

Korzystałem z materiałów Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu
oraz z opracowania Jerzego Przybylskiego

 

Poprzednie refleksje w dziale "Małe Ojczyzny"

Więcej na: www.ratujmyzabytek.pl