Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą sie obudziłem - Stanisław Jerzy Lec
Dla psychologów... »

Jak żyć?

Drukuj

Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze” - fragment poematu z 1928 r., nazywanego „Desiderata z Baltimore”.


W starożytności filozofia postrzegana była jako sztuka dobrego życia. Jej praktyczny aspekt ważniejszy był od teoretycznego, odwrotnie niż obecnie. Współczesny człowiek odpowiedzi na fundamentalne pytanie „jak żyć” szuka raczej w religii, psychologii, literaturze...

Sokrates mawiał, że „bezmyślnym życiem żyć człowiekowi nie warto”. Ale co to znaczy?


Prezent Ehrmanna

Piękny prezent uczynił Max Ehrmann swoim przyjaciołom na Boże Narodzenie w 1933 r. Podarował im tekst napisany pięć lat wcześniej, w którym zebrał to, co uważał za ważne dla dobrego życia. Wiele lat później zatytułowano go „Desiderata z Baltimore”. Na zdjęciach Max wygląda na człowieka zadowolonego ze swojego życia, patrzy z uśmiechem, ale uważnie, trochę przenikliwie. Większość życia spędził w Terre Haute w stanie Indiana (USA), wyjechał jedynie na studia, m.in. na Harvardzie. Miał prawnicze i filozoficzne wykształcenie, prowadził rodzinny biznes nim zrezygnował z niego w 1912 r. na rzecz pisania. Wydał 20 książek, które uznawane są za dzieła ważne w literaturze XX w., ze względu na ich filozoficzny wymiar.

Bożonarodzeniowe przesłanie zostało po raz pierwszy wydane przez żonę Ehrmanna w 1948 r., w tomie jego poematów. Autor nie żył już wtedy od trzech lat. W 1950 r. przedrukowała je gazetka parafialna Starego Kościoła episkopalnego pod wezwaniem św. Pawła w Baltimore. Od tego momentu zaczyna się drugie życie poematu. W winiecie gazetki znajdował się napis „Stary Kościół św. Pawła” z datą budowy pierwszej, nieistniejącej już wtedy świątyni – 1692. Z czasem „Desiderata” stały się ...anonimowym tekstem znalezionym w 1692 r. w starym kościele w Baltimore.

Rozpowszechnili tekst hippisi, śpiewała go „Piwnica pod Baranami”, z muzyką Piotra Walewskiego. Doczekał się też rappowanych interpretacji w ostatnich latach.


Desiderata z Baltimore

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.

Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych; oni też mają swoją opowieść.

Unikaj głośnych i napastliwych są udręką ducha.

Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości.

Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.

Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa, niech to ci jednak nie przysłoni

prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne

heroizmu.

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.

Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.

Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny, bądź dla siebie łagodny.

Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze.

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.

W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.

Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


Co posiejesz, to zbierasz

Dekalog jest najważniejszym zbiorem nakazów stanowiących moralny drogowskaz w życiu wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa. W hinduizmie dużą wagę przykłada się do samoświadomości i odpowiedzialności za własne działania oraz dążenia do wyzwolenia. Pojęcie „karma” (stosowane także w filozofii buddyjskiej) rozumiane jest jako przyczyna, w sensie prawa przyczyny i skutku. Główna idea karmy związana jest z przekonaniem, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia. Tym, co czynimy dziś, budujemy przyszłość. Konsekwencją takiego widzenia jest odpowiedzialność każdego za własne życie, cierpienie i szczęście, które sprowadza na siebie i innych. Dwanaście praw karmy stanowi w gruncie rzeczy zestaw filozoficznych wskazówek dotyczących dobrego życia:

Wielkie prawo: Co posiejesz, to zbierzesz.

Prawo Stworzenia: To czego pragniemy, osiągamy jedynie przez własne działanie.

Prawo Pokory: Nie akceptując tego, czego jesteś świadkiem, nie spowodujesz, że to zniknie.

Prawo Wzrostu: Na rozwój powinniśmy postawić ponad wszelkie okoliczności.

Prawo Odpowiedzialności: Nasze życie jest tylko naszym dziełem, niczym więcej.

Prawo Związku i Współzależności: Wszystko we Wszechświecie jest połączone, zarówno to, co małe jak i to, co duże.

Prawo Skupienia: Nie kieruj swojej uwagi poza to, co w chwili obecnej jest Twoim zadaniem.

Prawo Gościnności i Dawania przykładu: Działając bezinteresownie pokazujemy prawdziwe intencje.

Prawo Zmiany: Historia będzie się powtarzać, aż ją zmienisz.

Prawo Chwili Obecnej: Teraźniejszość jest wszystkim, co mamy.

Prawo Cierpliwości i Nagrody: Nie stworzysz nic wartościowego bez cierpliwej, konsekwentnej pracy.

Prawo Znaczenia i Inspiracji: Najlepszą nagrodą jest to, co przyczynia się do całości (końcowy efekt jest niczym w porównaniu z tym, czego dokonałeś wewnątrz siebie, by to osiągnąć).


Żyj tu i teraz

Czy psychologia daje odpowiedź na pytanie, jak żyć? W psychologicznych poradnikach znajdziemy na pewno garść rad, ale warto czytać je z otwartym umysłem.

Sięgając nieco głębiej przekonamy się, że teorie psychologiczne zakorzenione są w filozofii (i chyba nie może być inaczej...). Jedną z ciekawszych, czerpiącą z egzystencjalizmu i filozofii wschodnich jest Gestalt. Znany psychoterapeuta tego nurtu Claudio Naranjo, pochodzący z Chile, spisał dziewięć wskazówek, dotyczących podstaw Gestalt, nazywanego także filozofią, nie tylko psychoterapią:

1. Żyj teraz. Zajmuj się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością.

2. Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym, co obecne, a nie z tym, czego nie ma.

3. Przestań sobie coś wyobrażać. Doświadczaj tego, co realne.

4. Powstrzymaj niepotrzebne myślenie. Raczej smakuj i spostrzegaj.

5. Raczej wyrażaj siebie, zamiast manipulować, wyjaśniać, oceniać czy osądzać.

6. Doświadczaj nieprzyjemności i bólu tak samo, jak przyjemności. Nie ograniczaj swojej świadomości.

7. Nie akceptuj żadnego „powinienem” innego niż twoje własne.

8. Weź pełną odpowiedzialność za swoje czyny, uczucia i myśli.

9. Poddaj się byciu takim, jakim jesteś.


Po pierwsze przyjaciele

Na koniec kilka stwierdzeń z wywiadu, którego Leszek Kołakowski, wielki filozof, udzielił pod koniec życia Jackowi Żakowskiemu. Mówił o tym, co jest dla niego w życiu ważne:

Wśród dóbr ważnych w życiu na pierwszym miejscu jest przyjaźń.
Chcieć niezbyt wiele.
Pozbyć się poczucia, że w byciu młodym jest szczególna wartość.
Kultywować w sobie gotowość cieszenia się dostępnym pięknem.
Nie dbać o sławę.
Wyzbyć się pożądliwości.
Nie mieć pretensji do świata.
Mierzyć siebie swoją własną miarą.
Zrozumieć swój świat.
Nie pouczać.

Godzić się na miernotę życia.
Nie szukać szczęścia.
Nie wierzyć w sprawiedliwość świata.
Zaufanie pomaga. Przyjemniej jest być ufnym.
Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.

„Jacek Żakowski: Pytam pana: Jak żyć, panie Profesorze?
Prof. Leszek Kołakowski: Ja nie wiem... Ja naprawdę nie wiem. Rozumiem, że potrzebujemy nauczycieli życia... (…) Rozumiem, że chcielibyśmy mieć niezawodnych mistrzów... Ale nie jest pewne, czy są tacy mistrzowie, nie jest pewne, że oni muszą mieć rację, i nie jest pewne, że powinniśmy ich słuchać. Nawet dobre rady bardzo dobrego mistrza nie muszą pasować do mnie i mojego życia. Bo każdy inaczej sobie życie układa. I nie musimy się z tego tłumaczyć.” („Polityka”, wrzesień 2017).


Daina Kolbuszewska

Psychoterapeutka Gestalt, psycholog