Pogodziłem się z losem i jestem szczęsliwy - Erazm z Rotterdamu
Dla filozofów... »

Weekendy z filozofami (VI) - Teilharda de Chardin myślenie o wolności

Drukuj

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Mojemu Mistrzowi, wybitnemu znawcy Teilharda de Chardin - śp.Księdzu Profesorowi Ludwikowi Wciórce


Człowiek próbujący zrozumieć otaczający go świat i siebie samego w nim wobec dzieła francuskiego jezuity i paleontologa – Teilharda de Chardin nie może pozostać obojętnym. Niewielu w dziejach ludzkości było bowiem myślicieli, których poglądy byłyby tak bardzo związane z najbardziej osobistymi doświadczeniami i przepojone tak głębokim autentyzmem poszukiwań, jak refleksje tego „Orygenesa naszych czasów”1. Sylwetka twórcza Teilharda była bowiem i także dziś w niektórych kręgach jest ciągle przedmiotem sporów i bodźcem do nowych poszukiwań.

Teilhard de Chardin nie był filozofem profesjonalistą, był przede wszystkim geologiem i paleontologiem2. Refleksja filozoficzna była wtórną sferą zainteresowań, była pewną próbą zrozumienia obserwowanych zjawisk przyrodniczych. Dlatego też w pismach Teilharda zachodzi ścisła relacja między naukami przyrodniczymi, które uprawiał, a charakterem filozoficznej refleksji nad światem. Wydaje się, że postać francuskiego filozofa może stanowić przestrzeń do refleksji w aspekcie antoropologii filozoficznej. Tym bardziej, iż Teilhard zauważył, iż w człowieku ewolucja stała się „świadomą siebie” i że w tej perspektywie wolność człowieka, potraktowana jako zadanie może być przekroczeniem pewnej opozycyjności pomiędzy człowiekiem opisywanym jako „homo naturae”, a „homo culturae”...


1. Podstawowe założenie: fenomen człowieka zorientowany ku przyszłości.
 Aby właściwie zrozumieć możliwości i płaszczyzny realizacji wolności, należy na początku określić podstawowy wymiar, którego pominięcie wykluczyłoby zasadność tych rozważań. Raz jeszcze trzeba zauważyć, że wizja Teilharda jest wizją ewolucyjną, która ukazuje człowieka „stojącego na szczycie trwającego przez wiele milionów lat procesu wzrastającej złożoności”3. Patrząc z perspektywy biologicznej fenomen ludzki stanowi nie tylko szczyt ewolucji, ale i jej koniec4. Badania antropologiczne zdają się to sugerować, gdy opisują doskonałość, którą osiągnął ludzki mózg. Taka sytuacja nie oznacza jednak absolutnego końca ewolucyjnych przemian5. W świecie, który znamy „człowiek jest jedynym stworzeniem całkowicie nastawionym na przyszłość”6. Faktem doświadczalnie stwierdzalnym jest przecież fakt dalszego postępu cywilizacyjno - kulturowego, a także fakt dalszego wzrostu świadomości. Wskazuje to na istnienie jakiegoś dalszego etapu ewolucji, etapu całkowicie nowego, który uwarunkowany jest przez człowieka, a ściślej – przez jego wolność. „Rządzące całym rozwojem organicznym ewolucyjne prawo wzrastającej złożoności obowiązuje według Teilharda również na specyficznie ludzkiej płaszczyźnie”7, która nie jest już płaszczyzną biologiczną, lecz społeczną. Na tym poziomie akcent nie spoczywa na złożoności poszczególnych elementów, lecz na możliwości ściślejszego niż dotąd złączenia osób. Jest to swoista „kulminacja fenomenu biologicznego”8, która jest jednak uwarunkowana ludzką wolnością. W tym właśnie znaczeniu możemy powiedzieć, że ewolucja spoczywa w rękach ludzkich.

 

2. Wolność wpisana w proces personalizacji.

    Ewolucyjny postęp – twórcze zorientowanie ku przyszłości – może dokonać się tylko wtedy, gdy człowiek będzie tego chciał, „a to znaczy, gdy świadomie i dobrowolnie kierował się będzie ku coraz większej jedności”9. Ludzkie działania, które zmierzają do jedności ujmowanej przede wszystkim na płaszczyźnie społecznej, Teilhard określa terminem personalizacji10. Personalizacja wyznacza pewne kierunki rozwoju, „w których – jeśli będą spełnione pewne warunki – musi pójść ludzkość, chociaż jest wolna, albo raczej – właśnie dlatego, że jest wolna”11. Chodzi o to, by zauważyć, że „społeczność ludzka, w której obrębie działa skomplikowany układ sił wolności, podlega mimo to pewnym prawom rozwojowym”12. Dostrzeżenie tych realiów prowadzi do określenia wolności, która jest „wyniesionym na wysoki poziom i wyodrębnionym obrazem tego, co pozostaje ukryte i rozproszone w determinizmach fizycznych”13. Osoba staje więc przed wyborem drogi urzeczywistnienia ewolucji. Z jednej strony droga przymusu14, a z drugiej droga duchowej jedności15. „Tylko ta druga droga wydaje się Teilhardowi do przyjęcia w praktyce; jest to droga sympatii i miłości”16. Droga, która nie neguje ludzkiej wolności, lecz ją zakłada i afirmuje17.


    3. „Drogi postępu – drogami wolności”. Płaszczyzny realizacji

    Teilhard, kiedy mówi o przyszłości, zwraca uwagę na moment „stopniowego opanowywania świata przez myśl (a zatem w potęgowaniu się siły, która może służyć zarówno dobru, jak i złu)”18, stanowiący zarazem przyrost, wolnej energii. W sposób szczególny idea postępu przejawia się w „przedłużaniu odkryć naukowych, w zarysach organizmów społecznych, w przebudzeniu się uczuć humanitarnych i życzliwości dla tego, co ogólnoludzkie”19, a co jest po prostu konsekwencją przyrostu, „spotęgowania” świadomości. To z kolei pociąga za sobą nieuchronnie przemianę i rozwój wszechświata. Nie wszystkim jednak elementom wymienionym przez francuskiego badacza można przypisać znamiona wolności. Elementy tworzenia „organizmów społecznych” oraz „przebudzania uczuć humanitarnych” nie są związane z ludzką aktywnością, w sensie świadomej i wolnej decyzji działania. Te właśnie momenty związane są ze społecznym charakterem bytowania człowieka, a także z prawami ewolucji, która „na etapie ludzkim zmierza poprzez jedność rodziny, szczepu, narodu do stworzenia nadrzędnej jedności wszystkich ludzi na ziemi”20. Nie istnieje więc na tym poziomie moment świadomej ludzkiej aktywności21, która zmierza ku postępowi. Jedyną sferą, która jest uzależniona od decyzji człowieka jest więc dziedzina „przedłużenia odkryć naukowych”.

        Perspektywę działalności poznawczej, naukowotwórczej, poszerza jeszcze jeden istotny element. Teilhard (w kontekście rozważań dotyczących kierunków przyszłego rozwoju) wskazuje na trzy osie rozwoju22:


        a/ nieustanne zacieśnianie się konsolidacji społecznej;

         

        b/ rozwój i wzrost znaczenia techniki i powszechnej mechanizacji;

         

        c/ potęgowanie się zdolności widzenia.

         

        Pojawia się zatem nowy moment zależny od decyzji człowieka – moment rozwoju i wzrostu znaczenia techniki i powszechnej mechanizacji (element „konsolidacji społecznej” odpowiada wymienionemu wcześniej „zarysowi organizmów społecznych”). Trzecia oś rozwoju – wzrost „zdolności widzenia” - w swej istocie odpowiada działalności poznawczej, naukotwórczej.

         

        Istnieją więc dwie istotne płaszczyzny realizacji wolności: aktywność naukowo – poznawcza i aktywność techniczna. Są to płaszczyzny ściśle związane ze sobą, a nawet sprzężone. Kiedy francuski badacz mówi o „potęgowaniu się zdolności widzenia”, zwraca uwagę na relację pomiędzy wzrostem naszych możliwości poznawczych, który jest skutkiem opanowania źródeł energii materialnej. To właśnie osiągnięcia techniczne sprawiają, że „w świecie ludzkim wyzwala się stale rosnąca ilość wolnej energii – energii dawniej ujawnionej, lecz dotychczas pochłanianej przez pracę fizyczną i energii przedtem utajonej, a teraz rozbudzonej, „stworzonej” dzięki lepszemu gospodarowaniu materią”23. W momencie, gdy człowiek wybiera dążenie do wyższego bytu (alternatywę stanowi tutaj dążenie do dobrobytu)24, kiedy już nastąpiło (wspomniane już) wyzwolenie energii, istnieje dla Teilharda „tylko jeden sposób jej użytkowania i wykorzystania: praca badawcza i twórcza”25. Osiągnięcia techniki współczesnej poszerzają ludzką „zdolność widzenia”, co prowadzi w efekcie do powiększenia obszaru dla spekulacji teoretycznych. Jest to swoista lawina idei, fakt – według Teilharda – ogólnie znany i pospolity, który jest wręcz trudny do powstrzymania26. Badania naukowe w ostatnim stuleciu „stały się jedną z zasadniczych form (jeśli w ogóle nie najważniejszą) refleksyjnej aktywności na ziemi”27. Droga rozwoju ludzkiego poznania prowadzi do stanu, „w którym różne dziedziny wiedzy empirycznej po trochu się do siebie zbliżają i w końcu będzie tylko jedna nauka o przyrodzie, koncentrująca się na człowieku, jako podmiocie i przedmiocie poznania”28. Cały ten ludzki wysiłek poznawczy wyrasta z odkrycia, że życie jest skutkiem i wyrazem ewolucji, i zarazem z odkrycia, że „przez naukowe opanowanie jej sił napędowych człowiek może przedłużyć swą dalszą ewolucję i pokierować nią”29. Rozwój techniki, skorelowany z badawczą aktywnością „jest tylko właściwą społeczności ludzkiej formą powszechnego procesu witalizacji, którego celem jest tu – tak samo jak zawsze – interioryzacja i zwiększenie zakresu wolności”30. Właśnie dlatego, że człowiek jest istotą świadomą i wolną, zaangażowanie badawcze i aktywność techniczna są dla niego szansą i nadzieją pełniejszego rozwoju. Tak więc realizacja wolności jest zarazem poszerzaniem jej zakresu, przedłużaniem procesu ewolucji, która w istocie zmierza ku najwyższej wolności i jedności – ku punktowi Omega – Chrystusowi Kosmiczemu. Problematyka nowej religii, „religii jutra” stanowi jednak odmienną przestrzeń badań.


        Wydaje się, że takie przemyślenia Teilharda, także i dziś w kontekście pytania o człowieka, nadal pozostają aktualne. Jego refleksje w kontekście szeroko pojmowanej antropologii filozoficznej, a także naszego życiowego milieu ,pomimo upływu lat od śmierci francuskiego myśliciela, wydają się oryginalne, a zarazem dają i dziś do myślenia. Także myślenia w horyzoncie pytania o to 'kim jest człowiek'?....

 

Paweł Łukasz Nowakowski


1K. Kłósak, Spór o Orygenesa naszych czasów, w:ZNAK 12 (1960), s. 253-268.

2Informacje biograficzne w języku polskim znaleźć można w pracy ks. Ludwika Wciórki, Szkice o Teilhardzie, Poznań 1973, s. 5-22.

3B.Hałaczek „Oddolna” antropologia filozoficzna P. Teilharda de Chardin i J. Monoda. Studia Philosophiae Christanae 27 (1991) 2, Warszawa 1991, s. 188

4Por. Teilhard de Chardin: L'Avenir de l'Homme. (Oeuvres, t. V), Paris 1959, s. 91nn.

5Por. Teilhard de Chardin: Zarys wszechświata personalistycznego. Tłum. K. Waloszczyk. W: Pisma, t. 2, Warszawa 1985, s. 66 - „Ewolucja toczy się dalej nawet po pojawieniu się człowieka”.

6N. M. Wildiers: Ku chrześcijańskiemu neohumanizmowi. Tłum. J. fedorowska. Warszawa 1967, s. 54.

7B. Hałaczek: „Oddolna” antropologia..., s. 189

8Por. Teilhard de Chardin: Le Phenomene Humain. (Oeuvres, t. I) Paris 1955, s. 247

9B. Hałaczek: „Oddolna” antropologia..., s. 189.

10Por. A. Podsiad, Z. Więckowski: Mały słownik terminów i pojęć filozoficznych. Warszawa 1983, s. 268 - 269. -

- hasło 'personalizacja': Termin P. Teilharda de Chardin oznaczający:

a) rozwój osoby ludzkiej, który polego na:

1/ rozwoju indywidualnym,

2/ zacieśnieniu i pogłębianiu więzi z innymi ludźmi

3/ zachowywaniu i zacieśnianiu jedności z Istotą Najwyższą, czyli z Bogiem

b) rozwój wartości osobowych w życiu społecznym

11Telhard de Chardin: Kierunki i warunki przyszłości. Tłum. M. Tazbir. W: Pisma, t. 1, Warszawa 1984, s. 245

Wspomnianie przez Theilharda warunki oznaczają w istocie ewolucyjne prawa rozwoju, które powinny stanowić punkt odniesienia dla ludzkości. Teilhard ujmuje je w trzech grupach: 1/ warunki przetrwania; 2/ warunki zdrowai; 3/ warunki syntezy; - tamże, s. 248-253.

- „Do czynników nie zależnych od ludzkiej aktywności zaliczyć można te wszystkie momenty, które związane są ze społecznym charakterem bytowania człowieka, oraz ze zbieżnością samej ewolucji.” - por. L. Wciórka: Nauka i religia a problem chrześcijańskiego zaangażowania w myśli Pierre Teilharda de Chardin. Chrześcijanin w świecie 166 (VI 1987), s. 41

12Tamże, s. 248.

13Teilhard de Chardin: Zarys wszechświata personalistycznego. Tłum. K. Waloszczyk. W: Pisma, t. 2, Warszawa 1985, s. 76.

14Telhard de Chardin: Rozważania nad postępem. Tłum. K. Waloszczyk i M. Tazbir. W: Pisma, t. 2 Warszawa 1985, s. 112

15Tamże, s. 112

16J. Mőller: Człowiek w świecie. Zarys antrolpologii filozoficznej. Tłum. M. Kaczmarkowski. Paryż 1969, s. 21

17„Musimy się zatem jednoczyć wewnętrznie, zachowując pełnię wolności.” - por. Teilharda de Chardin: Rozważania nad postępem, s. 113

18Teilhard de Chardin: Mój wszechświat. Tłum. W. Sukiennicka i M. Tazbir. W: Pisma, t. 1, Warszawa 1987, s. 149

19Tamże, s. 149-150

20L. Wciórka: Nauka i religia... , s. 41

21Teilhard mówi wręcz o trzech rodzajach zmysłów, które są przejawem energii kształtującej nasze życie: zmysł płciowości, zmysł człowieczeństwa, zmysł kosmiczny.

Zmysł płciowości: „Wzajemny pociąg płciowy jest faktem o tak podstawowym znaczeniu, że wszelkie wyjaśnianie świata (biologiczne, filozoficzne czy religije), w którym zabrakłoby dlań istotnego miejsca i funkcji strukturalnej, byłoby już w samym założeniu chybione.”

Zmysł człowieczeństwa: „Kieruje się nie bezpośredniodo osób jako takich, ale do czegoś, co jest tym osobom wspólne.”

Zmysł kosmiczny: „Zmysłem kosmicznym nazywamy mniej lub bardziej uświadomione poczucie pokrewieństwa, które psychologicznie wiąże nas z całością wszechświata.” - por. Zarys wszechświata personalistycznego, s. 77 – 89.

22Teilhard de Chardin: Kierunki i warunki przysłości, s. 245 - 248

23Theilhard de Chardin: Kierunki i warunki przyszłości, s. 247

24„Pomijam wypadki powrotnej dezaktywacji tej energii (dążenie do dobrobytu zamiast dążenia do wyższego bytu) pojawiające się sporadycznie wskutek zbyt wielkich udogodnień i komfortu.” - Teilhard de Chardin: tamże, s. 247

25Tamże, s. 247

26„Nie ma na świecie nic tak trudnego do powstrzymania, jak rozprzestrzenianie się idei.” - por. Teilhard de Chardin: Kierunki i warunki przyszłości, s. 247

27Teilhard de Chardin: Badania naukowe. Praca i adoracja. Tłum. K. Waloszczyk. W: Pisma, t. 2, Warszawa 1985, s. 332

28Teilhard de Chardin: Fenomen człoweika, s. 76

W przypisie do tego fragmentu Teilhard zauważa, że idea ta jest szeroko obecna. Wskazuje np. na sformułowanie z „Literary Digest” (z 21 czerwca 1930 r.), które reporter przypisuje fizykom – Comptonowi i Heisenbergowi: „Poważne argumenty przemawiają, naszym zdaniem, za tym, by wierzyć, iż człowiek, choć fizycznie znikomy, może być niezwykle ważnym elementem porządku kosmicznego”

29Teilhard de Chardin: Badania naukowe. Praca i adoracja, s. 332

Osobny problem stanowi Teilharda rozumienie nauki jako wyrazu chrześcijańskiego zaangażowania – por. Wciórka:

Nauka i religia a problem chrześcijańskiego zaangażowania w myśli Pierre Teilharda de Chardin. Chrześcijanin w

świecie 166(VI 1987)), s. 35 - 47

30Teilhard de Chardin: człowiek. Tłum. J. i G. Fedorowscy. W: Pisma, t. 1, Warszawa 1984, s. 91