Milczenie w odpowiednim momencie jest ważniejsze i lepsze od wielkich słów - Plutarch
Dla filozofów... »

Weekendy z Filozofami (II)- MYŚLENIE Z MARTINEM HEIDEGGEREM CUDA TECHNIKI XXI WIEKU – SZANSA CZY ZAGROŻENIE?

Drukuj
Zapraszamy na kolejne weekendowe spotkanie z Martinem Heideggerem. Tym razem o technice....
*****************************************************************

Do rozważenia zagadnienia dotyczącego skutków rozwoju cywilizacyjnego skłonił mnie tekst wykładu, wygłoszonego w Meßkirch w 1955 roku przez filozofa Martina Heideggera. Jak wiadomo, to ten właśnie filozof powiedział, że człowiek jest „pasterzem własnego bycia”. Co robi pasterz? Pasterz przede wszystkim się troszczy. Postawione w temacie pytanie, jest przejawem troski o człowieka współczesnego, o jego istnienie i sens egzystencji. Tę samą troskę wyraził w encyklice Redemptor hominis papież Jan Paweł II. Zatroskany o człowieka, pisał: „Człowiek dzisiejszy zdaje się być stale zagrożony przez to, co jest jego własnym wytworem, co jest wynikiem pracy jego rąk (...) Człowiek coraz bardziej bytuje w lęku”. Pytanie podstawowe przybiera postać następującą: czy człowiek we współczesnym świecie, dodajmy świecie nieustannie rosnących osiągnięć technicznych, jest bardziej szczęśliwy aniżeli dawniej? Nie spieszmy się jednak z udzieleniem zbyt pochopnej odpowiedzi. Z całą oczywistością możemy wskazać źródła lęku: przemysł zbrojeniowy, reaktory atomowe, niszczone środowisko naturalne, niezliczone ilości środków chemicznych w przemyśle spożywczym, itd. Ale jednocześnie: uratowane życie dziecka, które bez dzisiejszej aparatury medycznej nie miałoby możliwości przeżycia, inne osiągnięcia w dziedzinie ratowania zagrożonego życia ludzkiego, możliwość natychmiastowej komunikacji, itd. A zatem: technika – szansa czy zagrożenie?

Odpowiedź na to pytanie została już niejako udzielona powyżej. Jednak czy to już wszystko, co można na ten temat powiedzieć? Wydaje się, że nie. Trzeba przyjrzeć się jeszcze uważniej, spoglądając na otoczenie w którym każdego dnia przeżywamy swoje życie. Jaki to świat? Świat osiągnięć technicznych: telewizor, telefon komórkowy, Internet, samochód... Do tego „biegniemy” przez życie. Coraz rzadziej zauważmy rzeczywisty świat: las, jezioro, słońce, kwiaty, błękit nieba. Na to wszystko nie znajdujemy czasu za dnia. Wieczorem zaś, zmęczeni ludzie zostają – jak pisze Heidegger – „czarowani” programami radiowo-telewizyjnymi. Czasami jakiś film wciąga ich w obcy, często tylko zwykły krąg wyobrażeń, pozorujący świat, który światem nie jest, którego nie ma. Wszystko to, czym współczesne, mechaniczne narzędzia informacji nieustannie nęcą, atakują i zamęczają człowieka, jest mu dziś o wiele bliższe od własnego pola uprawnego wokół zagrody, bliższe od niebios nad ziemią, bliższe od naturalnego rytmu dnia i nocy, bliższe od obyczaju we wsi, bliższe od tradycji ojczystego świata”. Stajemy się coraz bardziej wyobcowani – obcymi na ziemi i pośród bliskich. Obcy samym sobie. Grozi człowiekowi po raz kolejny niewolnictwo, jako uzależnienie od techniki. Zamiast technika w służbie ludzkości, człowiekowi grozi zniewolenie od urządzeń technicznych. Co powinniśmy zrobić? „Możemy mianowicie – mówi Heidegger – korzystać z przedmiotów techniki, a jednocześnie przy całym właściwym ich użytkowaniu wyzwolić się od nich w taki sposób, że nieustannie będziemy z nich rezygnować. Możemy używać przedmiotów techniki w taki sposób, w jaki trzeba ich używać. Ale możemy także zostawić je same sobie jako przedmioty, które nas nie obchodzą w tym, co najbardziej wewnętrzne i co właściwe. Możemy powiedzieć «tak» nieuniknionemu korzystaniu z przedmiotów techniki i możemy zarazem powiedzieć «nie» ich pretensji do wyłączności, a tym samym do zniekształcania, gmatwania i w końcu pustoszenia naszej istoty”. Dzięki temu „wyzwoleniu” od rzeczy, człowiek czyni w sobie konieczną przestrzeń otwartości na Tajemnicę. W ten sposób możliwe staje się rzeczywiste przeżycie spotkania ze sobą, z drugim, ze światem, z Tajemnicą. Aby sprostać wyzwaniom czasu z pewnością potrzeba odwagi, ale czyż życie, egzystencja nie jest wyzwaniem dla odważnych? „Nie lękajcie się”.


dr Stefan Szary