Milczenie w odpowiednim momencie jest ważniejsze i lepsze od wielkich słów - Plutarch
Dla filozofów... »

Chestertona poszukiwanie sensu...

Tymi słowy rozpoczyna książkę Gilbert Chesterton (1874-1936) angielski pisarz, postać bardzo interesująca zarówno jako człowiek, który „obszedł dokoła cały świat” w poszukiwaniu sensu ale i jako niezwykle oryginalny interpretator sytuacji chrześcijaństwa na przełomie XIX i XX wieku. Chesterton pisał liryki, eseje, monografie ( między innymi o św. Franciszku z Asyżu) a także ... opowiadania detektywistyczne wśród których na uwagę zasługują „Przygody księdza Browna”.

Polemiczny temperament, błyskotliwy dowcip charakteryzuje każde z dzieł pisarza. Tak też jest i w „Wiekuistym człowieku” – jednej z części swoistej trylogii (stanowią ją jeszcze książki: „Ortodoksja” i „Heretycy”). Chesterton pyta o człowieka i pyta o postać Chrystusa. Owe pytania i próby odpowiedzi brzmią dzisiaj w czasach postmodernizmu i chaosu idei jak swego rodzaju proroctwo. To właśnie autor „Wiekuistego człowieka” na początku XX wieku powiedział: „Zło, że ludzie przestali wierzyć w Boga nie polega na tym, iż nie wierzą już w nic, ale że gotowi są uwierzyć we wszystko”. Rozważania angielskiego myśliciela mogą pomóc w zrozumieniu sytuacji chrześcijaństwa i dziś. Wystarczy chociażby zajrzeć do spisu treści, gdzie znaleźć można między innymi: „Bóg w jaskini”, „Pięć pogrzebów wiary”, „Ucieczka od pogaństwa” i wiele innych frapujących tytułów.

Autor nie rości sobie jednak pretensji do patentu na prawdę i na jedyną słuszność swych rozważań. „Wiekuistego człowieka” kończy wyznanie pisarza: „Moja krytyka jest całkowicie względna. Mogę przecież powiedzieć, że piramidy są bardziej widoczne od dróg na pustyni, nie przecząc przy tym, ze ludzie mądrzejsi ode mnie dostrzegają czasem drogi tam, gdzie ja widzę jedynie piaszczyste bezdroże”. (s. 438).

Książka godna polecenia nie tylko dla wierzących, ale dla każdego, kto szuka głębszego wymiaru rzeczywistości...

 

Paweł Nowakowski

 

G.K. Chesterton

Wiekuisty Człowiek

Warszawa-Ząbki 2004