Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich - Eleonora Roosevelt

Dla elit..

Nowa płyta Rinko Kobayashi - LOVE

Wytwórnia płyt MUZA-Polskie Nagrania wydało najnowsza płytę Rinko Kobayashi, światowej sławy pianistki, mieszkającej od lat w Polsce. Na płycie utwory: Faure'a, Beethovena i Rachmaninowa...

więcej
Wyobrażanie form
Architektura jest w naszym życiu oczywistością. Do tego stopnia oczywistością, że nie prowadzimy z nią, czy wobec niej żadnego dyskursu, dopóki nie wtargnie w naszą przestrzeń obiekt, burzący nasze obycie z otoczeniem. Co zdumiewające, nie razi nas unifikacja, wykwit kiczu, chaos. Zdumiewa, porusza, często oburza bryła niekonwencjonalna, coś, czego nie obejmuje nasza wyobraźnia. To efekt podobny do naszych odniesień do dzieł sztuki.
więcej
Serce rozumiejące
Wszelkie próby nadania swojemu istnieniu „satysfakcjonującej formy narracyjnej” prowadzą do egzystencjalnych tragedii – pisze francuski filozof Alain Finkielkraut w zbiorze esejów o literaturze. „Główna przeszkoda wznosząca się między nami a światem, czy też między nami samymi, jest natury powieściowej” – pisze Alain Finkielkraut. To narracja, którą snujemy próbując zrozumieć egzystencję. Ale zamiast cokolwiek rozjaśniać przesłaniamy sobie świat, ulegając złudzeniu, kreując legendy i mity. Finkielkraut pokazuje, ze wszelkie próby nadania swojemu istnieniu „satysfakcjonującej formy narracyjnej” (czyli stworzenia owej zasłony!) prowadzą do egzystencjalnych tragedii.
więcej
Dyplom ze sztuki
W sztuce trzeba być odważnym. Powtarzam to z upodobaniem, a raczej, z pełnym przekonaniem. W ogóle – w życiu trzeba być odważnym. Trzeba mieć wizję siebie ! A w sztuce szczególnie. Ktoś kto chce powielać mistrza, czy jak szkolniak ściągać skąd się da, będzie dreptał w miejscu, nie wychynie poza horyzont tego co już rozpoznane, ugruntowane, wyświechtane. Do pewnego stopnia odwagą jest więc już samo pójście w „uniwersytety artystyczne”. Posługuję się tym zwrotem, bowiem mamy oto w Poznaniu największą w Polsce uczelnię plastyczną do niedawna Akademię Sztuk Pięknych (wcześniej jeszcze Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych), jedyną z szyldem właśnie uniwersytetu - UAP.
więcej
O pocieszeniu, którego nie daje Pilch...
Jak nie ulec książce, której pierwsze zdanie głosi: „W połowie minionego wieku na siglańskiej poczcie pracował listonosz Fryderyk Moitschek, który znał sekret ludzkiego życia, wiedział, ku czemu zmierzamy i co będzie po śmierci”! Brzmi ono jak obietnica ostatecznego wyjaśnienia, daje nadzieję, że może i my choć trochę z tej wiedzy uszczkniemy.
więcej
Posłaniec wbrew woli...
Prowincjonalne wersje europejskich stylów fascynują mnie od dawna. Ale nieporadność, brzydota barokowego Zwiastowania w kościele Archanioła Michała w sardyńskim mieście Alghero była zaskakująca.
więcej
Teoria na temat praktyki
Od razu wprowadzę w obszar dywagacji autorek trzech książek, które tu ze sobą zestawię. Chodzi o obszar wchłaniający nas bez reszty. Obszar medialny. Szeroko pojęty. Film, fotografia, internet. Te ostatni worek wszystkiego. Ale po kolei
więcej
Kilka ważnych pytań
Samo mówienie o wypędzeniu Niemców - co przecież jest niepodważalnym faktem – wydaje się zagrażać polskiej narodowej pamięci o narodowych cierpieniach. Co o polskiej zdolności współczucia ofiarom mówi sposób postrzegania kwestii prześladowań i wysiedleń Niemców z terenów przyznanych po II wojnie Polsce?
więcej
Moja miłość...
„Izrael – moja miłość, Jerozolima – moja miłość!” - to mój osobisty tytuł do wystawy zdjęć Grażyny Banaszkiewicz w holu głównym Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, którą zapowiadaliśmy w Expovortalu i obiecaliśmy zdjęcia po wernisażu. Na wernisażu, niestety, nie byłem, nie lubię towarzyskiego zgiełku, bo trudno wtedy stanąć przed dziełami artysty i porozmawiać z dziełami, a nie z przyjaciółmi i znajomymi. Każdy wernisaż to salon towarzyski. Poszedłem tam dla siebie, wydłużając drogę do domu po spotkaniach na Starego Rynku w Poznaniu.
więcej
W sztuce...
Wybrałam się do Muzeum Narodowego do Wrocławia (a muszę przyznać, że trochę czasu upłynęło od ostatniego mojego w tym mieście pobytu), wiedziona chęcią poznania eksponowanej tam części Kolekcji Santander - „Od Cranacha do Picassa”). W notach prasowych czytałam już: Świetni Hiszpanie we Wrocławiu; Wielka i dobra sztuka...
więcej