Dzieci najuważniej słuchają, kiedy mówi się nie do nich - Eleonora Roosevelt

Dla elit..

Tym, którzy szukają
Nierzadko można spotkać się z opinią, że w świecie współczesnym mamy do czynienia z kryzysem autorytetów. Należę do tych, którzy nie podzielają tego poglądu. Uważam, że o wiele częściej zachodzi sytuacja, w której pedagodzy, wychowawcy, osoby odpowiedzialne za wdrażanie programów edukacyjno - pedagogicznych sami krocząc błędnymi drogami, prowadzą po nich swoich podopiecznych. Z czego wynika taki stan rzeczy? Wydaje się, że po części z fałszywych przekonań, a po części – proszę mi wybaczyć – po prostu z gnuśności. Ideę postępu podpierano hasłem łatwiejszego życia. Pozornie nie ma w tym nic złego. Lecz jeśli wychowanie jest, a przynajmniej powinno być, świadomym dążeniem do celu, to proszę wyobrazić sobie sportowca, który rezygnuje z trudu, wymagań, wysiłku – dokąd go to zaprowadzi?
więcej
Synagogi dawnej Polski

W jaki sposób nieistniejące już, zniszczone przez nazistów obiekty żydowskiej architektury sakralnej zainspirowały amerykańskiego klasyka współczesnego malarstwa ?


Na to pytanie odpowiada obecna w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN wystawa 38 prac z lat 70. autorstwa Franka Stelli - ur. 12.05.1936 w Malden, USA malarza i grafika nazywanego pionierem ekspresjonizmu abstrakcyjnego, czyli geometrycznego, wyrazistego stylu w sztuce. Od początku lat 60. eksperymentował również z kształtem płócien. Jego prace wpisują się zatem i w nurt Hard-edge painting.

więcej
Sara, siedząca w łóżku w mieszkaniu w suterenie ...
- Zrobić zdjęcie to jedno, ale wywołać je to kolejna sztuka ! Niech pani patrzy, jaki on był w tym doskonały - mówi do mnie Tadeusz Rolke*, wskazując kolejne zdjęcia: - Tu, te cienie, półcienie, ta perspektywa warszawskiej ulicy; tu mgła, w niej jak magiczny zarys katedry - wskazuje zdjęcie paryskie. A tu - nieprawdopodobnie realna struktura śniegu - staje przed zdjęciem pokazującym chłopca uczącego się dojenia krowy w jednym ze sztetli ...
więcej
Dlaczego śpiewamy...
Na te dwie książki uwagę zwróciłam poprzez ... ich okładki, ściślej – zaintrygowana reprodukcjami: fragmentu obrazu Gaudenzio Ferrari (1471-1546) „Koncert aniołów” i miniatury z iluminowanego manuskryptu „Bardzo piękne godzinki księcia de Berry” braci Limburg (Francja XV w.) – „Upadek zbuntowanych aniołów”.
więcej
Jak z Tarpana wyrósł Volkswagen...
Książka jest zgrzebna, zamierzenie, jak to się dzisiaj mówi designersko zgrzebna. Nawiązuje bowiem do estetyki lat peerelowskich, tamten czas dokumentując w obszarze naszych, tu, poznańskich "snów o potędze". Motoryzacyjnej potędze. O samochodach z Poznania ...
więcej
Nie o władzę chodzi!
Władza nie musi oznaczać dominacji i kontroli nad innymi, „energia i spełnienie same w sobie przynosić mają zadowolenie” – pisze Bell Hooks w książce „Teoria feministyczna. Od marginesu do centrum”. Radykalne przedefiniowanie pojęcia władzy, które proponuje, podważa podstawy kultury patriarchalnej
więcej
Otwarci, odważni, niezależni...
To z całą pewnością największa i najodważniejsza kinematografia świata ! Nie wchodzą w oficjalne układy, nie podlegają producenckim naciskom, nie kombinują - jak tu się prześliznąć, wśliznąć z danym tematem. Mówią otwarcie, wprost: żyjemy w takim otoczeniu, tu dzieje się zło, pokazują obrazy jakie „nie przejdą” w strukturach finansowanych, w których zatwierdzenie scenariusza zależy - nawet w obszarach bez oficjalnej cenzury - od wykładającego pieniądze na określoną produkcję.
więcej
Pułapki życia
Po pierwszej części byłam nieco znużona, nieco rozbawiona, nieco zaskoczona. Po drugiej - czułam ciarki na plecach i - nie miałam wątpliwości, że dane mi było w operze przeżyć wreszcie coś naprawdę wyjątkowego, wejść w nowe, łamiące tradycyjne traktowanie opery przestrzenie. Nic z zaduchu rekwizytów, nic realizatorskiej nabożnej adoracji operowej materii, nic z pozostawienia mnie z poczuciem, że zapadła kurtyna i „widowisko” się skończyło.
więcej
Przeszłość - przyszłości...
Dość powszechne są dzisiaj postawy, że ważne tylko to co tu i teraz, jakbyśmy nie stanowili ogniwa w całym ciągu zdarzeń formujących świat we wszystkich jego postaciach istnienia. Mieć, użyć, a potem niech się dzieje co chce. Żyjemy w czasach destrukcji, chaosu. Ale wcześniej czy później zacznie się to wszystko znowu porządkować, układać w fundamentalne wartości. Inaczej tej machiny jaką jest nasz świat, dawno by już nie było. A że tożsamość każdego społeczeństwa przenosi się, trwa w języku i kulturze, wartością nie do przecenienia są działania ludzi z poczuciem misji, ludzi upartych, konsekwentnych, pasjonatów w określonych dziedzinach życia, ludzi, których -odwołując się do kodeksu pozytywistów - określamy mianem pozytywistów ulokowanych w „swoim” czasie.
więcej