Nie można żyć szczęśliwie, nie żyjąc godnie, moralnie i rozumnie - Epikur Z Samos

Aktualności i nie tylko »

Usłyszeć trzask pękającego Nieba - Boże Narodzenie 2017, Nowy Rok 2018...

Drukuj

Naturalnym porządkiem rzeczy winien być odpoczynek, który w nadchodzących dniach może stanowić okazję do wielu refleksji.... Rok 2017, który zmierza ku końcowi – daje do myślenia...

Czas świąt Bożego Narodzenia, niezależnie od uznawanego systemu wartości przynosi lub może dać wyzwolenie. Wyzwolenie od czasu, pełnego codziennych trosk, od pracy, która wymaga odpocznienia, wreszcie od samych siebie. Chodzi o takie spojrzenie na siebie, na bliskich, na świat jakby na nowo. Co nie znaczy naiwnie, infantylnie. Czas świąteczny przynosi prawdę o tych,którzy są nam tak naprawdę najbliżsi i o tych, których drogi są rozstajnymi. Taka prawda daje wolność. Człowiek wolny potrafi zachwycić się nad światem, którym staje się drugi człowiek, a wtedy, wspólnie idąc drogą można ujrzeć gwiazdę i usłyszeć - jak pisał Profesor Tischner - "trzask pękającego nieba"...

„Trzask pękającego nieba” - może być uniwersalnym motywem życzeń na Boże Narodzenie i Nowy Rok. Dla tradycyjnie wierzących Niebo – to stan pewnej totalnej szczęśliwości i spełnienia, obcowania z Absolutem. Dla osób szukających drogi – jej odnalezienie i osiągnięcie pewnego bezpieczeństwa wędrowania. Dla wszystkich – może to być poczucie spełnienia, radość „bycia przyzwoitym”, działanie w zgodzie ze sobą....

Wydaje się, że ten trzask jest potrzebny nam wszystkim. By usłyszeć to, czego dotąd nie słyszeliśmy, bądź zagłuszaliśmy sobie i innym. By dostrzegać godność każdego człowieka, uchodźcy, osoby z „innej opcji”....

Czas, w którym jesteśmy zanurzeni nie jest „innym” od tego sprzed dwóch tysięcy lat. Jest zwyczajnym, a zarazem niepowtarzalnym, mającym swoje oblicza. I ciemne i jasne. I niezwykłe Osoby, które go wypełniają.

W ten czas Świąt Bożego Narodzenia 2017 i Nowego Roku 2018 – warto posłuchać Człowieka, który próbuje wyrwać nas – Europejczyków z samozadowolenia, wspólnotę zwaną Kościołem z duchowego lenistwa, wszystkich ludzi z braku... miłosierdzia. Jak w czasach średniowiecza – św. Franciszek, który wołał - ”Miłość jest niemiłowana”...

W przededniu Świąt – jak co roku – wygłosił przemówienie – życzenia do Pracowników Kurii Rzymskiej. Przed rokiem mówił o „kościelnych chorobach”. W tym  roku – mówił o „lekarstwach” na te choroby... A że choroby ducha – to rzecz nie tylko „kościelna”, ale i uniwersalna, ogólnoludzka – warto wsłuchać się w życzenia Franciszka.

Ich kwintesencją jest modlitwa przywołana przez Papieża, a przypisywana zamordowanemu w Salwadorze arcybiskupowi Oskarowi Romero.

Pomagaj nam zawsze zrobić krok wstecz i spojrzeć z dystansu.
Królestwo jest nie tylko niedostępne dla naszych wysiłków, jest także poza naszymi wizjami.
W naszym życiu udaje się nam dokonać jedynie niewielkiej części tego wspaniałego przedsięwzięcia, które jest dziełem Boga.
Nic z tego, co czynimy, nie jest pełne.
To jakby powiedzieć, że Królestwo jest bardziej przed nami samymi.
Żadne stwierdzenie nie mówi wszystkiego, co można powiedzieć.
Żadna modlitwa nie wyraża w pełni wiary.
Żadne credo nie pociąga za sobą doskonałości.
Żadna wizytacja duszpasterska nie przynosi ze sobą
wszystkich rozwiązań.
Żaden program nie realizuje w pełni misji Kościoła.
Żaden cel lub kres nie osiąga pełni.
O to chodzi:
Sadzimy nasiona, które pewnego dnia wzrosną.
Podlewamy nasiona już posadzone, wiedząc, że inni będą ich strzegli.
Kładziemy fundamenty czegoś, co się rozwinie.
Kładziemy zaczyn, który pomnoży nasze możliwości.
Nie możemy zrobić wszystkiego,
ale rozpoczęcie dzieła daje poczucie wyzwolenia.
Daj nam moc, by czegoś dokonać i uczynić to dobrze.
Może być niepełne, ale jest to początek, krok pielgrzymki.
Szansa, aby przejawiła się łaska Boga
i dokonała reszty.
Może się zdarzyć, że nigdy nie zobaczymy jego spełnienia,
ale jest to różnica między mistrzem a robotnikiem.
Jesteśmy robotnikami, a nie mistrzami,
sługami, nie mesjaszami.
Jesteśmy prorokami przyszłości, która nie jest nasza.

Wszystkim Czytelnikom Naturalnie, kimkolwiek są, skądkolwiek przychodzą,

 

- Mądrości i Miłosierdzia w rozpoczynaniu i kończeniu dzieł, które podejmują i

 

Nadziei, która jest myślącą

 

życzy

 

Paweł Łukasz Nowakowski

 

Redaktor Naczelny