Z dwóch rodzajów zła nigdy nie wybierze większego ten, kto może wybrać mniejsze - Platon
Aktualności i nie tylko »

ODKRYJ DROGĘ KU SOBIE- KRÓTKA REFLEKSJA DO POWIEŚCI HERMANNA HESSEGO „DEMIAN. DZIEJE MŁODOŚCI EMILA SINCLAIRA”

Drukuj

W swojej twórczości Hermann Hesse dokonuje różnego rodzaju literackich analiz problemu istnienia – stawania się, egzystencji, Da-sein. Doskonale istotę problemu wyrażają dwa poniższe fragmenty z powieści „Demian. Dzieje młodości Emila Sinclaira”, napisanej w 1919 roku: „Każdy człowiek jest jednak nie tylko sobą: stanowi również jedyny, szczególny, w każdym wypadku ważny i osobliwy punkt, w którym krzyżują się ze sobą zjawiska tego świata, raz jeden tylko w ten właśnie sposób i nigdy więcej. Stąd też i historia każdego człowieka jest ważna, wieczna, boska, i dlatego każdy człowiek, dopóki tylko jakoś żyje i spełnia wolę natury, jest niezwykły i godzien najwyższej uwagi. W każdym bowiem duch przyjął jakąś postać, w każdym cierpi istota stworzona, w każdym zostaje ukrzyżowany Zbawiciel” (Wszystkie cytaty zawarte w tekście w tłumaczeniu Marii Kureckiej).


I drugi fragment: „Życie każdego człowieka jest drogą ku samemu sobie, próbą znalezienia drogi, zaznaczenia ścieżki. Żaden człowiek nie był nigdy w pełni samym sobą, lecz mimo to każdy ku temu dąży, jeden w mroku, inny w światłości, jak kto umie. Każdy aż do końca nosi z sobą szczątki, pozostałe od chwili jego stworzenia, resztki śluzu i skorup jakiegoś praświata”.


Głównym bohaterem książki jest Emil Sinclair. W opowieści o sobie, jak w autopsychoanalizie, cofa się do okresu dzieciństwa i wspomina wydarzenie, które rozbiło jego dzieciństwo. Co ważne, wspomina o czymś, co tak naprawdę nigdy nie miało miejsca. Oto niepopełniony czyn stał się przekleństwem w życiu chłopca. „Nic” miało dość siły, aby rozbić jego życie. O co zatem chodziło? Emil wymyślił naprędce historyjkę, którą podzielił się ze swoim rówieśnikiem, aby zyskać jego uznanie, aby nie zostać przez niego odrzuconym. Przyznał, że ukradł owoc.

Hesse doskonale ukazuje istotę konfliktu: uznanie przez innych kontra moje własne ja. To uznanie najczęściej nie jest bezwarunkowe. Ceną jest krojenie własnej osoby. Chęć przypodobania się, podporządkowania się kryje w sobie z jednej strony wspomniane przed chwilą niebezpieczeństwo, z drugiej prowadzi do postawienia sobie ważnego pytania: kim jestem? Konflikt wywołuje kryzys, wątpliwości, rozterki. Jest swoistą egzystencjalną sytuacją albo-albo. Albo zwyciężę albo zostanę zwyciężony. Gra toczy się o mnie.

Greckie gnothi seauton wskazuje na drogę i trud samopoznania. Nie jest to sprawą łatwą. „Ach, wiem to dzisiaj: nic na świecie nie jest dla człowieka bardziej przykre, niż iść drogą, która wiedzie go ku niemu samemu!”. Lecz jest to jedna z życiowych dróg najważniejszych, droga ku sobie. „Wiele istnieje dróg, przy pomocy których Bóg otoczyć nas może samotnością i przywieść ku nam samym”. Prawda o naszym życiu zamieszkuje w nas, jest wewnątrz nas. Ono nie zależy od innych, ono zależy od nas. „Dobrze jest pamiętać o tym, że w nas samych istnieje ktoś, kto wszystko wie, wszystkiego chce i wszystko lepiej robi niż my”.

Człowiek może żyć słuchając siebie, ale może też żyć pod ciągłe dyktando innych. Cena bycia sobą oznacza przede wszystkim odwagę: odwagę przekraczania wygodnych granic, odwagę rozbijania bezpiecznego schronienia, które stało się rodzajem kryjówki, ucieczki, chowania się, odwagę łamania schematów i kroczenia pod prąd. Kluczową myśl Hesse wyraził w następujących słowach: „Ptak wykluwa się z jajka. Jajkiem jest świat. Kto chce się urodzić, musi świat zniszczyć. Ptak leci do Boga”.

Życie, własne życie – odwołując się do terminologii Heideggera – można rozumieć jako stoczenie własnej istoty – istoczenie siebie. „Musisz zastanowić się nad sobą, a wówczas robić to, co istotnie jest zgodne z twoją naturą. Nic innego nie istnieje. Jeśli zaś sam siebie nie zdołasz znaleźć, wydaje mi się, że i duchów żadnych nie spotkasz”. To istoczenie istoty jest zarazem trudem nieustannego poszukiwania siebie. Zdobyta w szkole czy nawet na uniwersytecie wiedza niewiele może w tym zakresie pomóc.

Świat poszukiwania siebie poprzez stoczenie istoty skrywa w sobie głębię, piękno, urok, czar, tajemnicę. Życie nie jest jednowymiarowe; lecz te inne wymiary trzeba dopiero odkryć, trzeba pozwolić, by życie istoczyło się między rzeczywistością a marzeniami, które pełnią ogromnie ważną rolę. To dzięki nim wydobywa się z człowieka siła do przekraczania granic, do egzystencjalnych skoków. Życie skrywa w sobie całe bogactwo wartości duchowych, ale i wezwanie do wolności, do samostanowienia, samoświadomości. Do tego potrzebny jest kompas indywidualnego sumienia. Dzięki niemu życie może stać się drogą ku sobie – Weg nach Innen.

Książki Hermanna Hessego są afirmacją istnienia, wezwaniem do życia prawdziwego, które połączone jest z odwagą kroczenia pod prąd, by stawać się coraz bardziej, coraz pełniej, sobą.

 

dr Stefan Szary

 

* Stefan Szary, dr n. humanistycznych w zakresie filozofii. Pełni funkcję dziekana oraz wykłada w Wyższej Szkole Edukacji i Terapii w Poznaniu. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Psyche Soma Polis, gdzie prowadzi warsztaty filozoficzne w ramach spotkań w Akademii Walki z Rakiem. Zajmuje się filozofią człowieka oraz historią filozofii. Wydał m.in. Człowiek – podmiot dramatu. Antropologiczne aspekty filozofii dramatu Józefa Tischnera (2005), Pytając o Boga. Refleksja z bł. Janem Pawłem II (2013), Szlakami Sørena Kierkegaarda. W dwusetną rocznicę urodzin filozofa (2013), Impresje egzystencjalne. Rozważania filozoficzne (2013.) Współpracuje z „Naturalnie – magazyn ludzi zdrowo myślących”.

Więcej na: http://stefan-szary.pl.tl/

01.09.2014 r.