Kiedy zobaczysz, ilu Cię wyprzedziło, uświadom sobie także, ilu kroczy za Tobą - Lucius Anneus Seneka
Aktualności i nie tylko »

Cierpliwość - siła czy słabość...?

Drukuj

Jeden z moich Przyjaciół, mieszkający we Włoszech, często zwykł mawiać: 'Dobbiamo avere tanta pazienza, perche poca non basta', co się tłumaczy: 'Musimy mieć wielką cierpliwość, ponieważ mała nie wystarczy...”. Przed laty wydawało mi się, że z tym stwierdzeniem nie w pełni się utożsamiam. Myślałem, że można być cierpliwym w różnym stopniu... Dziś, wydaje mi się, ze ta wartość zakłada pewne 'albo-albo'. Albo się jest cierpliwym, albo po prostu nie jest. Tertium non datur...



Niewątpliwie jest to bardzo trudny i niezwykle wymagający wybór w sferze wartości. Życie wystawia każdego z nas na próby cierpliwości, niekiedy sugerując, że jest to cecha ludzi słabych, nie mających 'plastycznego' systemu wartości w życiu. Z drugiej jednak strony – cierpliwość bywa kojarzona z osobami, które konsekwentnie, w imię (by użyć słów Tischnera) myślenia według wartości – osiągają życiowe cele. Tu ta wartość kojarzona jest z konsekwencją, pewną wewnętrzną dyscypliną w dążeniu do celu. Jak mawiał Michał Anioł: „Geniusz, to wieczna cierpliwość”. Jest w tym niezwykle cenna intuicja na czas, w którym jesteśmy zanurzeni... Dzisiaj wszystko lub prawie wszystko chcemy mieć „już”, „natychmiast”... Można powiedzieć, że żyjemy w epoce 'na kliknięcie'... 'Enter' i...wszystko załatwione... Kiedy magiczny przycisk nie zadziała...zaczynamy czuć się nieswojo... Brakuje nam cierpliwości. Nie pamiętamy, że trzeba dać sobie i innym czas. Choćby na refleksję. Trzeba 'wytrzymać' czas, dać ponieść się ciszy, lekturze, refleksji.


Rousseau zauważył, że „Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.” To prawda. Bycie cierpliwym – i w kontekście życia w społeczności i w relacji z najbliższymi – nie oszczędza nam goryczy. Jednak nie tu jest koniec historii, bowiem ta właśnie wartość wyrasta z dojrzałego człowieczeństwa, które doskonale przeczuwa, że to, co wartościowe nie jest łatwe, ani przyjemne. To bycie otwarte na Innego, z całym jego tragizmem istnienia, nawet jeśli ten tragizm dotyka i rani. Stąd bliskość innej wartości – 'wielkoduszności', która nie zjawia się na przysłowiowe 'klik', ale jest bardzo głęboko wpisana w istnienie Osoby o dojrzałej osobowości. Wielkoduszny Człowiek to ten, do którego zawsze można przyjść z ufnością i spokojem, że nas wysłucha. Że nie da prostej recepty na życie, ale pozwoli nam być... Wielu ludzi niestety nie potrafi tego dostrzec, myśląc, że cierpliwe słuchanie to ...oznaka słabości i braku zdecydowania. Bo zapominają, że cierpliwy to ten, który szanuje wolność Drugiego i nie zamyka go w swej przestrzeni... Zachęca wpierw do refleksji nad czasem, nad ciszą, nad tym, co zwie się 'epoką na klik'. Niecierpliwi nie dają mu szans w życiu, nie wiedząc, co tracą...


Są i tacy, którzy twierdzą, że cierpliwość to cnota dla wybranych: dla artystów, geniuszy., wielkich myślicieli... Zapominają jednak, że każde życie ma swą wartość i swój własny geniusz istnienia. I że owoce cierpliwości bywają różne – zależnie od sposobu patrzenia na świat. Ciekawie wyraził to Profesor Józef Tischner: „Całe nasze życie jest życiem, które toczy się od wygranej do przegranej. Czasem wygrywamy zewnętrznie, przegrywamy wewnętrznie. Czasem wygrywamy wewnętrznie, przegrywamy zewnętrznie. Wielką sprawą i zadaniem człowieka jest to, ażeby nawet przegrywając zewnętrznie, umiał wygrywać wewnętrznie. Aby nie pozwolił w sobie zabić tego, co najważniejsze: miłości, wiary, nadziei.” (Kazanie, 20.04. 1987.) Można dodać – by człowiek nie dał w sobie zabić cierpliwości...

Jest jeszcze inny wymiar cierpliwości. Jak każda wartość, może zostać zanegowana, wyśmiana, a człowiek cierpliwy wobec innych może być uznany za naiwnego, nie na te czasy, którego można „obejść” dobrą miną, tanim uśmiechem. Może i można, ale i to ma swój kres. Gdy zakpi się z cierpliwości, ona odejdzie po cichu i być może bezpowrotnie. A wtedy pozostaje tylko bardzo gorzka samotność i rozczarowanie. Bo tu już i 'klik' nie zadziała i pustka powstanie, której już nikt nie zechce wysłuchać....

Może warto wsłuchać się w Mądrość Antoine de Saint Exupery:„ Nigdy nie trać cierpliwości - to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.”



Paweł Łukasz Nowakowski

Redaktor Naczelny

 

Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska