Nim się pochwalę, baczę na to, czy to innych też ucieszy - Francois de la Rochefoucauld
Aktualności i nie tylko »

Blisko, coraz bliżej..czas wyborów*

Drukuj

Zbliża się czas...wyborów. Nie tylko tych codziennych, podyktowanych przez prozę codzienności, ale i tych, które mają wpływ na rzeczywistość wokół nas. Na to, co określamy słowem Profesora Tischnera „Polska jest  Ojczyzną”. Przed laty – takie wybory pozostawały w świecie marzeń.Wybierzmy tych, co są rzeczywiście na dobrym poziomie, a nie tylko szafują tanimi obietnicami, albo krytykanctwem....
Ludzi na dobrym poziomie i moralnym i merytorycznym, a nie tylko żonglujących hasłami w stylu "poziom wyżej"...

Dziś – kiedy cieszymy się wolnością – wybory jawią się niekiedy jako „nieszczęsny dar” ( by użyć określenia ks. prof. Józefa Tischnera). Spełnione sny o wolnych wyborach są nie tylko darem, ale i zadaniem, które trzeba podjąć.
Dobrze się stało, że powstała przestrzeń wolności, która daje możliwość otwartej refleksji. I tej osobistej, ale i tej medialnej. Niezależność mediów – i tych ogólnopolskich, ale przede wszystkim lokalnych, jest gwarantem rozwoju i dojrzewania do demokracji. Świadomie używam słowa „dojrzewania”, gdyż demokracja jest zawsze przed nami, jest wyznacznikiem pewnej drogi rozwoju. Istnieje przekonanie, że demokracja jest czymś dobrym, acz niedoskonałym, ponieważ niczego lepszego dotąd nie wymyślono... Można jednak starać się tak żyć i takie podejmować wybory, by była ona nie tylko ' 'czymś dobrym', ale i przyjaznym człowiekowi. I by nie stała się – jak napisał w jednej ze swych społecznych Encyklik – Jan Paweł II - „zakamuflowanym totalitaryzmem”. Rodzi się pytanie o to, kiedy demokracja może stać się niejawnym totalitaryzmem?
Papież Polak napisał, że dzieje się to wtedy, gdy zapomina się o 'wartościach'. Naturalnie, że chodzi o wartości w sensie moralnym. Naturalnie, że chodzi o przyzwoitość w życiu osobistym i społecznym. Idzie o to, by wszyscy ci, którzy pragną sprawować władzę (a czas nadchodzących wyborów winien inspirować myślenie o kandydatach na Posłów i Senatorów) nie tylko poruszali się w granicach prawa (nie tylko wyborczego), ale i w granicach zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. Wolność winna się kojarzyć z 'byciem poziom wyżej' w kategoriach moralnych. Odzyskana wolność – po czasie totalitaryzmu – przyzywa postawę, którą określamy potocznie: „człowiek z klasą”... A może raczej „kandydat z klasą”. Cóż to znaczy? Najprościej można to wyrazić: „nieważne kto kim jest, jakie dziś piastuje funkcje”, ale „ jakim jest człowiekiem”...!!! Żaden urząd, żadna spełniana dotąd funkcja w organizmie społecznym nie „nadrobi braków” w tym, co zwie się dojrzałym człowieczeństwem. Być może brzmi to banalnie, ale o rzeczach oczywistych trzeba nieustannie przypominać, by rutyna nie zagłuszyła sumień...
Dojrzałość – to cecha, która szczególnie winna być bliska tym, którzy chcą poddać się pod osąd wyborców. A to znaczy, że winni rozumieć naturalną kolej rzeczy, jaką jest krytyka. Nie krytykanctwo, ale twórcza krytyka, na którą nie wolno się obrażać... Jeśli ktoś się obraża – znaczy, że do dojrzałości w demokracji jest mu...dość daleko. Bliżej – do subtelnego totalitaryzmu, gdy wszyscy są 'za', gdy każdy, kto ma inne zdanie jest 'persona non grata', a niezgoda na jedynie słuszne zdanie bywa postrzegana jako burzenie ustanowionego (albo „ustawionego”) porządku rzeczywistości...
Te krótkie przemyślenia zrodziły się po lekturze komentarzy artykułów zamieszczonych w różnych mediach. Wyrażam przekonanie, że niezależne  media pozwolą kształtować dojrzałą demokrację w Polsce, twórczo korzystając z wolności i prawa do twórczej krytyki. I nieważne jest w tym momencie, co pomyśli 'jedynie słuszny pogląd na rzeczywistość', bo bez wolnych mediów niczym hydra pojawi się znów jawny lub zakamuflowany totalitaryzm... Choćby totalitaryzm myślenia...jak w lokalnych gazetkach wydawanych przez gminnych włodarzy... Trzeba się bronić przed nim w każdym wymiarze.  Bez wartości moralnych i bez bycia po prostu dobrym człowiekiem – można owszem zostać wybranym Posłem czy Senatorem... Ale kiedyś taka „droga” stanie się ślepą uliczką, bez wyjścia... Może warto, by P.T. Kandydaci o tym pomyśleli... a nie tylko próbowali zastraszać wolne myślenie...mamić obietnicami, uprawiać krytykanctwo...O poziomie wyżej i bliżej nie trzeba mówić - wystarczy BYĆ !

Paweł Łukasz Nowakowski
Redaktor Naczelny
Naturalnie - magazyn ludzi zdrowo myślących
www.naturalnie.com.pl



 

Zdjęcia: Paweł Ł. Nowakowski