Wiele różnych ciekawych kształtów, barw, tylko człowiek w tym wszystkim jest jakiś bardzo brzydki... mówi mi przed telewizyjną kamerą młoda osoba zwiedzająca wystawę przez przypadek. Przechodziła koło Zamku, zobaczyła eksponowane przed nim rzeźby i mimo, że - deklaruje - nie interesuje się sztuką, coś ją jednak wciągnęło do środka. Nie żałuje, ale ma natłok różnych myśli i musi sobie dopiero to wszystko uporządkować...