Pogodziłem się z losem i jestem szczęsliwy - Erazm z Rotterdamu
Drukuj

W jednym z francuskich dzienników sformułowano -sui generis - kodeks "pisania". Można go streścić następująco: "Mówić nie szkodząc, ukazywać nie szokując, świadczyć bez agresji, ujawniać - nie potępiając, nie skazując..."
Jak zauważył Ryszard Kapuściński: "internet zwiększył ogromnie ilość informacji. Stworzył jakby odwrotność cenzury. Istotą cenzury był brak informacji, a Internet wprowadził nas w świat, w którym jest jej nadmiar".
"Naturalnie" pragnie rzetelnie i odpowiedzialnie kształtować postawy dialogu i zdrowego podejścia do otaczającej nas rzeczywistości. Znajdą Państwo u nas felietony filozoficzne, które próbują zachęcić do refleksji nad sobą, nad światem...Towarzyszyć będą nam słowa Ryszarda Kapuścińskiego: Znaleźć słowo trafne, które jest w pełni sił, jest spokojne, nie histeryzuje, nie ma gorączki , nie przeżywa depresji, można mu ufać .

Znaleźć słowo czyste, które nie spotwarzyło, nie doniosło, nie wzięło udziału w nagonce, nie mówiło, że czarne to białe... Bo tak naprawdę to, co po nas zostanie "z rzeczy świata tego"- to (by użyć słów Norwida) -"poezja i dobroć"... 

Paweł Łukasz Nowakowski-Redaktor Naczelny

 

Moc słowa...czyli refleksje po 'aferze podsłuchowej'...
Jeden z myślicieli zwykł powtarzać sam do siebie: "Co będzie jak to się wszystko skończy...? Będziemy czytać stare gazety...". Takie stwierdzenie może brzmieć trochę szokująco, ale tak naprawdę to coś w tym jest. W potoku słów, które docierają każdego dnia poprzez różne media można się zagubić, a po głębszej refleksji dojść do przeświadczenia, że czytając "stare gazety" wcale nie jesteśmy tak oddaleni od rzeczywistości...Tym bardziej, że 'słowa', które dziś istnieją wśród tych, którzy winni z racji Powołania (świadomie używam tego słowa) stać na straży Prawdy i Sprawiedliwości, przedkładając swe korporacyjne nieformalne 'kodeksy', decydują o losach innych (tak jak i inne tzw. wolne zawody) – Notariusze, Adwokaci, Radcy Prawni – nie mogą zostać przez społeczeństwo obywatelskie zapomniane... - Te słowa-to wstęp do mych refleksji sprzed pięciu lat. Jednak dziś-śledząc wydarzenia WPROST - może warto - analogicznie-refleksyjnie spojrzeć na nasze tzw. elity, na 'kulturę języka'... Może warto, by 'słowo ' było Słowem nie tylko publicznym, ale wyrastało z osobowości osób, które sprawują władzę...
więcej
Nie naśladuj żadnego idioty - Krótka refleksja do „Unterm Rad”(1905/1906)Hermanna Hessego
Hermann Hesse w swojej książce pt. Unterm Rad* opisuje historię dziecka, które zostało zniszczone przez świat dorosłych. W szerszym kontekście to metafora dramatu jednostki tłumionej przez tłum, indywidualności pożeranej przez tzw. obiektywizm – schematyzm. Oto obiecujące dziecko, Hans Giebenrath, które znalazło się w presji wymagań, oczekiwań, delikatnych, pełnych życzliwości żądań, w imię szczęśliwej przyszłości...
więcej
Ponieważ społeczeństwo jest strukturą heterogeniczną …

Wszystkie mądre zdania już dawno temu napisano – mawia moja znajoma pani profesor, historyk, gdy tylko ktoś w gronie z nią biesiadującym sypie niczym z rękawa różnymi obiegowymi cytatami. Ale oto otwieram książkę, w której od razu zahacza mnie kilka myśli jej bohatera, wprowadzone jako otwarcia poszczególnych rozdziałów i –przyznaję rację pani profesor !

więcej
O Polakach w Himalajach

Nakładem Wydawnictwa Bezdroża ukazała się książka „Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal” autorstwa Joanny Lipowczan i Bartosza Malinowskiego.

więcej
Dla elit..

Odkrywaj warstwy i twórz.Bez formatowania. Le Corbusier też łamał zasady. Dom to projekt otwarty, gdy inspirujesz się całym

światem. Wybieraj. To też jest sztuka. Poczuj surwiwal i piąty smak. W sobie, w lesie, w pracy i w drodze. Podczas estetycznej

podróży w głąb Brazylii, na południe od Marrakeszu, na francuskie wzgórze i polską ulicę. Swobodnie i lekko poruszaj się pomiędzy.

Mimo wszystko....

więcej

Moje warszawskie zajęcia lokują mnie w ostatnim czasie w stolicy w magicznym miejscu – nad Księgarnią Bolesława Prusa, co w oczywisty sposób sprawia, że regularnie spaceruję Krakowskim Przedmieściem, traktem – jak pisał Adolf Rudnicki1 – pełnym deserów !

Naturalnie w jego latach życie biegło tu nieco inaczej i w nieco innym anturażu. Zainteresowanych odsyłam do lektury wspomnianego „Krakowskiego Przedmieścia pełnego deserów”.
więcej
Naczelny myśli, że...
Kiedy nadchodzi czas składania życzeń, szczególnie tych w przestrzeni słowa pisanego, rodzą się pytania o ich przesłanie. By nie pozostać na powierzchni mniej lub bardziej zdewaluowanych określeń, ale nadać im właściwy sens i głębię
więcej
W krainie bezmyślności* jest jednak możliwa zmiana. Nie jest to tylko przeświadczenie inspirowanego teologią i Tradycją biblijną Papieża Franciszka, ale to wiara w człowieka. Pomimo wszechobecnej głupoty i bezmyślności. Wiara, która zakłada pewien czyn, pewne działanie. Skoro jesteśmy wezwani do „higieny godności”, to w konsekwencji możemy wybrać dobro.

 

więcej
Dla lekarzy i nie tylko

Spotkanie z drugim człowiekiem w kontekście troski o jego zdrowie jest bardzo specyficzne. Szczególnie, gdy w grę wchodzi zdrowie psychiczne. Przestrzeń bardzo delikatna, niejednoznaczna, wielowymiarowa. Z jednej strony wiemy coraz więcej o ludzkim mózgu, z drugiej człowiek wciąż jawi się jako 'istota nieznana'. Wiemy czym jest mózg, jakie pełni funkcje, wiemy co nieco o psychice i duchowości. Trudno jednak wciąż nam objąć to, co nazywamy 'umysłem', 'umysłowością'. Mówimy często „piękny umysł', a nie 'piękny mózg'.

Najczęściej jednak spotykamy ludzi, którzy doświadczają zaburzeń i chorób psychiki, osobowości. Część badaczy powie, że są to zaburzenia mózgu, inni, że to choroby ludzkiej duszy.

więcej
Długo czekałem na wydanie takiej książki... Prawie co dnia w mediach słyszymy niepokojące wieści o tragicznych sytuacjach w szpitalach, o 'niepożądanych zdarzeniach medycznych', przepracowaniu lekarzy. Do tego – niespotykana jak dotąd agresja ze strony pacjentów. Narzekania na 'chory system', ministerstwo... To wszystko prawda...., ale byłoby znacznie lepiej i bardziej po ludzku, gdyby szczególnie lekarze i pacjenci choć trochę pomyśleli o psychologii. Wiem, że spotkam się z zarzutem w stylu: „kiedy mam się tym zająć?”, „na wszystko brakuje czasu”, biurokracja itp. Tymczasem, gdy głębiej wczytać się w książkę „Być lekarzem, być pacjentem”*, może okazać się, że uczenie się psychologii relacji może wiele trudnych spraw rozwiązać...
więcej